środa, 20 sierpnia 2014

Bukszpan to nie tylko krzak

Zawsze miałam z nim dwa skojarzenia, nie potrafię jednak przypomnieć sobie, które było pierwsze. Prawdopodobnie jednak to z wielkanocnego koszyczka, gdzie pełnił rolę dekoracyjną, a jego kolor symbolizował nadzieję. Nie było święconki bez niego, nie było też świątecznego stołu. Drugie oblicze, w pełnej okazałości objawiło mi się w babcinym ogrodzie. Okazało się, że pojedyncze wielkanocne gałązki brały się z całkiem pokaźnych krzaczków, którym w prosty sposób można nadać piękny, okrągły kształt. U babci podziwiałam większe, z mamą sadziłam mniejsze, a z całą rodziną szukaliśmy rozwiązania, gdy listki pokryły się nieładnymi plamami.

Od niedawna mam kolejne z nim skojarzenie. Zupełnie inne niż te dotychczasowe. Formatu A5, w oprawie z prawdziwej skóry, z miłymi w dotyku kartkami, czystymi, gotowymi na moje szalone pomysły. Z wielkim guzikiem, pięknie pachnący, ręcznie szyty. To taki pomysłowy book, a mieć taki book, to dopiero szpan, co razem daje prawdziwie stylowego Bukszpana. Całkiem zgrabna gra słów, godna prawdziwego ideas box.

Czeka więc mój Bukszpan na pierwsze zapisane w nim pomysły. Na szczęście nie będzie musiał czekać długo, w głowie mam ich wiele. Życiowe, pracowe, blogowe, jedne mniej, inne bardziej realne. Zapisane w Bukszpanie na pewno będą lepiej się realizować.






O zaprezentowanie Wam Bukszpana poprosiła mnie załoga go tworząca, którą serdecznie pozdrawiam i dziękuję za piękny prezent. :)

3 komentarze:

  1. Przypomina takie przedwojenne notatniki oprawione w skórę i zapinane na gumkę i guzik. Fajny oldschoolowy gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny pomysł na grę słów i oprawę notatnika :) I cudowna lawenda w tle...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że notatnik może być w tak ciekawej formie :) Super.

    OdpowiedzUsuń