niedziela, 4 maja 2014

6 książek o Audrey Hepburn, które warto przeczytać

Dziś Audrey Hepburn skończyłaby 85 lat, a mimo że nie żyje od lat 22, wciąż jest ikoną stylu. Taką już pewnie pozostanie, dobrze będziemy pamiętać jej urocze role i piękne życie. Prawdopodobnie należę do tego grona fanek, które każdą publikację jej poświęconą pochłaniają jednym tchem. Te wydane w Polsce przeczytałam chyba wszystkie, teraz czas na zagraniczne wydania, które możecie zobaczyć tu. Poniżej przedstawiam sześć tytułów, które warto przeczytać lub obejrzeć, jeśli jest się zainteresowanym życiem Audrey. Wśród nich znajdziecie biografię napisaną przez starszego syna Audrey, biografię autorstwa Donalda Spoto, Warrena Harrisa, książkę przedstawiającą kulisy powstania Śniadania u Tiffany'ego oraz dwa albumy ze zdjęciami.







Źródło: www.merlin.pl, www.empik.pl

Sean Hepburn Ferrer, Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji
Donald Spoto, Oczarowanie
Warren G. Harris, Audrey Hepburn
Sam Wasson, Piąta aleja piąta rano
Ellen Fontana, Audrey. 100 odsłon
Taschen, Ikony kina. Audrey

11 komentarzy:

  1. Też jest moją idolką, a nie przeczytałam jeszcze żadnej ksiązki o niej. Muszę to naprawić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w sumie jakoś szczególnie się nie zaczytywałam, aczkolwiek uwielbiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko ja dziś pamiętam o Audrey. Czytałam jedną, poczytałabym więcej ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bóg cmoknął ją w policzek i tak już zostało- artykuł http://pochwalony.eu/?p=18

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ją. Wczoraj google miało świetną grafikę na jej rocznicę urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej listy póki co sięgnęłam tylko po "Uosobienie elegancji" ;) Piękna, inteligentna i wspaniała kobieta. Zapraszam do siebie ;) dopiero zaczynam http://sklep-z-pamiatkami.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Audrey :) Muszę sięgnąć po którąś z tych książek. Świetny blog dodaje do obserwowanych :)
    http://paulijaszyje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż wstyd! Ja oprócz Śniadania u Tiffany'ego nie zaangażowałam się w nic więcej. Biegnę do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś uwielbiałam Audrey, ale moja fascynacja minęła, gdy stwierdziłam, że nie grała w zbyt ambitnych filmach (widziałam z nią ok. 15), a każda jej rola jest taka sama; głupio też kogoś uwielbiać tylko dlatego, że się ładnie ubierał. ;-) Najbardziej mnie interesuje twórczość, jakoś nie lubię czytać biografii znanych osób. A z aktorek o wiele bardziej cenię Bette Davis, którą mało kto się zachwyca, bo nie była taka ładna jak Audrey.
    Dzisiaj odkryłam Twojego bloga i będę tu zaglądać :)
    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Audrey nie grała w wybitnych filmach. Nie twierdzę, że była wybitną aktorką, uwielbiam ją jednak za to jaka była piękna i jaka, wg tego jak jest przedstawiana, była dobra.
      Pozdrawiam!
      Marysia

      Usuń