środa, 9 kwietnia 2014

Widzimisie kilka rzeczy

Zachciało mi się znów kilku niekoniecznych neseserów, bo są ładne lub praktyczne albo smaczne.
Z moimi widzimisiami jest tak, że jak sobie je uporządkuję i przemyślę to często mi przechodzą, a to pomaga oszczędzać kasę. Bo często większości z nich nie kupuję, wybieram te, które okazują się niezbędnymi. Lubię w sobie to, że w miarę umiem nie marnować pieniędzy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Jestem wdzięczna za to, że nie lubię chodzić na długie zakupy. To zdrowsze dla mnie, bliskich i portfela. 
Ciekawe, na które z poniższych widzimisiów się skuszę.


1/2/3/4

- KeepCup chodzi mi po głowie od bardzo dawna, teraz mam informację z pierwszej ręki, że z kubka nie leje się w torebce, że trzyma ciepło, jest lekki, a zapach kawy łapie podobno dopiero po czterech latach.
- Wczoraj w Gdyni pogoda dała niezły popis - w ciągu 12 godzin byliśmy świadkami czterech pór roku, od wiosny przez duszne lato, mokrą jesień i szarą zimę. Dziś znów mi chłodno, a ten koc przyda się także na letnie pikniki.
- Na weekendowe podróże, skórzana, porządna, elegancka. Chociaż pewnie i tak szybko wróciłabym do wygodnej wersji w postaci walizki na kółkach.
- W ciepłej wersji jestem zakochana, a na lato chętnie spróbuję mrożonej. Czy jest jakaś, która smakuje Wam bardziej?

5 komentarzy:

  1. Ja od dłuższego czasu marzę o fajnym kocu-pledzie ale troszkę grubszym. Zbliża się lato, a mi wciąż podobają się te ala sweterkowe :). Torba fajna, ale faktycznie mało praktyczna. Ale mieć bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie umiem pić kawy jak idę :( więcej wylewam niż wypijam.
    wszelkie keepcupy nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatni punkt jak najbardziej :-) z tym, że preferuję tzw. Żółwia :-)

    OdpowiedzUsuń