poniedziałek, 24 marca 2014

Dzień, w którym zostałam sushi masterką

Tytuł posta proszę traktować z przymrużeniem oka;) Teraz na serio - sushi lubię od niedawna. Powiedzmy od wakacji 2013 roku. Wcześniej uważałam, że jest przereklamowane i nudne. A później polubiliśmy się i co jakiś czas koniecznie muszę zjeść japońskie ryżowe "zawijasy". Zawsze byłam pod wrażeniem, że to się nie rozpada i ciekawa jak dokładnie się je robi. Ewa dobrze wie czego pragną blogerki i zorganizowała warsztaty sushi, za które jeszcze raz wielkie dzięki. 
Wstawanie po ostatnim egzaminie, w drugą, ciemną i początkowo zimną, sobotę lutego, nie należało do najprzyjemniejszych. Ale nie było mowy o tym, żeby zostać w łóżku. Na szczęście podróż w chyba najdalszy zakątek Gdańska, do HitoSushi, umilały mi Tosia i Martyna, co sprawiło, że o niewyspaniu szybko zapomniałyśmy. Dzień okazał się piękny, słoneczny i stosunkowo ciepły. W trakcie warsztatów dowiedziałam się wielu przydatnych informacji od dwóch sympatycznych sushi masterów, ale przyznam szczerze, że po ponad miesiącu sporo już zapomniałam. Myślę jednak, że gdybyście chcieli zrobić sushi sami to mogłabym się Wam na coś przydać!
Nie będę się zbyt rozwlekać nad szczegółami, których nie pamiętam, tylko pokażę Wam zdjęcia z tej świetnej zabawy. Jeśli chcecie poczytać więcej to zapraszam do Ewy, do Tosi, która zaraz po warsztatach przyrządziła sushi w domu, Dusi i Małgosi.






Autorką zdjęć jest Ewa

***
Przypominam też o trwających "zapisach" do akcji Wiosenne gotowanie - zapraszam!;)

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam sushi, cieszę się, że mam rewelacyjną knajpkę prowadzoną przez Japończyków tuż za rogiem mojego mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sushi jadłam tylko raz i to przypadkiem, bo koleżanka nie lubi, a jej sąsiad za to eksperymentuje kulinarnie i jej znosi do spróbowania. Ona nie przepada, a ja chętnie liznęłam tej japońskiej kuchni. W sumie mi smakowało, ale za dużo tego nie było, więc ja musiałabym mieć jakąś porządną porcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja pierwsze sushi zjadłam kilka lat temu .Robiła moja przyjaciołka.. i sie zakochałam w smaku.. i co jakis czas MUSIMY zrobic spotkanie z kreceniem sushi.. bo inaczej to nas skręca .. takie restauracyjne jadłam moze ze 2 razy ... a wogole to w ciazy miałam ogromnego smaka na sushi.. i tak sie na ich widok śliniłam,ze nie mogłam ogladac zdjec i programow gdzie pokazywali sushi ;p a teraz za 2 tyg znów krecimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam sushi tak bardzo jak Ty morskie klimaty :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jakiegoś czasu marzy mi się nauka robienia sushi :) I chyba w końcu się za to wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie chce ci sprawić przykrości, ale dlaczego tak się oszpecasz tymi okularami?;S czemu dziewczyny wybieraja takie modele albo te kujonki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi że Ci się nie podobam w tych okularach. Ja je uwielbiam i świetnie się w nich czuję. Pozdrawiam!

      Usuń