czwartek, 23 stycznia 2014

Umiesz pisać? Pisz dla siebie!


Chciałoby się rzec, że świat blogosfery szuka odpowiedzi na pytanie jak tworzyć poczytnego, interesującego i fajnego bloga. Raz po raz trafiam na polskie i zagraniczne posty z poradami, co robić aby przyciągnąć czytelników, a później reklamodawców. Powtarza się regularność, oryginalność, wysokiej jakości treść, design bez zarzutu i zauważalny wkład czasu i pracy w bloga. Blogerzy, którzy podchodzą do blogowania bardziej serio niż tylko post raz na trzy miesiące, wiedzą, że blogowanie z prawdziwego zdarzenia to praca na co najmniej jedną czwartą etatu. Dla satysfakcji własnej i odbiorców.
Nie żebym się nie zgadzała z wyżej wymienionymi cechami dobrego bloga. Te, które czytam od dawna wyróżniają się w gąszczu regularnością, oryginalnością, wysokiej jakości treścią, designem bez zarzutu oraz zauważalnym wkładem czasu i pracy. Moje ulubione blogi, z którymi muszę być na bieżąco mimo braku czasu, które nadrabiam po nocach czytając pod kołdrą na malutkim ekraniku telefonu, charakteryzują się czymś jeszcze. Są pisane przede wszystkim dla siebie.
Znalazłam słowo klucz. Blog to z założenia dziennik osobisty, który oczywiście przechodzi wciąż transformacje, traktując o kolejnych fascynujących tematach. Pomijając chyba tylko blogi firmowe, blog o każdej tematyce rodzi się, a przynajmniej powinien, z pasji. Jest więc odzwierciedleniem nas. Piszesz o kulturze, dlatego, że Ciebie ona fascynuje, kochasz gotować, przelewasz przepisy na wirtualny papier, robisz przepiękne zdjęcia, archiwizujesz je w sieci, przy okazji pokazując innym. A ja? A ja kocham pisać, i chociaż często w moich wpisach tekstu jest niewiele, mi to wystarcza. Bo piszę przede wszystkim dla siebie, przelewam istotne dla mnie samej myśli, pomysły, refleksje. Ponad wszystko, w blogowaniu pragnę być autentyczna i wiarygodna, chcę by mój blog był moim internetowym odbiciem.
Może się mylę, ale ostatnio wszystko mi mówi, że moja teza "Po pierwsze: pisz dla siebie" jest właściwa i zdaje egzamin.

30 komentarzy:

  1. a zgadzam sie z toba :) ja zawsze staram sie wstawiac takie posty które i mnie by zainteresowały. I wolę nie dać 2 lub 3 tyg posta jak nie mam co pokazac ani co napisac niż pisac o byle czym ;) i mysle ze prowadzenie bloga o tym co nas pasjonuje to klucz do dobrego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W 100% się zgadzam, ba nawet w 100000000%;) ja np próbuję walczyć ze swoim niezmotywowaniem i kompleksami wynikającymi z wyglądu pisząc i szukając różnych motywacji. Staram się polubić ćwiczenia i inne zdrowe rzeczy - jednocześnie mając na uwadze, że nie jestem z tym sama i komuś może się to przydać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą, chociaż chyba to "dla siebie" zastąpiłabym jakąś banalną "cząstką siebie" lub inną "duszą". Chyba to właśnie widać u dobrego blogera. Jego charakter i charakterystyczne dla niego emocje, które umie włożyć w tekst. A to że pasja, to chyba oczywiste. Nie wyobrażam sobie pisania bloga na temat, który mnie nie interesuje, nie potrafiłabym. No, chyba że udałoby mi się nim zainteresować, to jest możliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dla siebie" znaczy troche "tak, żebyś sam miał ochotę to przeczytać u kogoś", także na pewno z zaangażowaniem i sercem:)

      Usuń
    2. Dobra, to był bardzo głupi komentarz. Załapałam to dzięki Toniemu Morrisonowi, ale musiałam zapomnieć, pisząc : D
      Tak, że ten. Nawet nie powinnam się do tego przyznawać.

      Usuń
  4. Zgadzam się, u mnie wydaje mi się że ciągle czegoś brakuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób tak jak serce podpowiada;) kombinuj, zmieniaj aż Ci się spodoba:) blog ma być frajdą:)

      Usuń
  5. Zgadzam się w 100%. To moje dzisiejsze poranne przemyślenia, a Ty je zmaterializowałaś w formie posta. Trafiam na blogi, fajnych osób, z których jednak po czasie uciekam. Dlaczego? Bo usilnie piszą treści, żeby dogodzić wszystkim czytelnikom. Nie kupuję tego i od razu to wyczuwam. Na swoim blogu nie godzę się na nic, czego nie czuję. To moja piaskownica i moje zabawki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie m in obserwacja że przestaje odwiedzać takie blogi była powodem powstania tego wpisu. Mam nadzieję że Wasze zdrowie lepiej! Trzymajcie się!!

      Usuń
  6. mam wrażenie, że rozumiemy się nie tylko w tym temacie :) wiosną mam zamiar wyskoczyć nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się! Musi być w tym pasja i radocha dla siebie samej. Inaczej nie ma to sensu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się w 100%, ja nie lubię zaglądać na blogi naciągane, pisane tylko pod publikę. Tak na prawdę wyczuwa się, które są pisane dla siebie, autentyczne, a które żeby zwiększyć oglądalność!

    OdpowiedzUsuń
  9. Blog to uporządkowany zbiór myśli, który pogania serce do wyjścia na świat.
    Poza blogiem pisuje pamiętnik.
    Od szkoły podstawowej.
    Nie umiem nie pisać jak nie umiem już nie śpiewać.
    Kropka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic dodać nic ująć! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem właśnie po nowej książce Kominka. To właśnie mi utkwiło żeby pisać przede wszystkim ciekawie dla siebie. Ja od zawsze chciałam pisać, bloga założyłam rok temu i niedawno zaczęłam się za niego porządnie brać, bo brak mi pisania na studiach dziennikarskich. Mogę na nim napisać wszystko, czego nie mogłabym napisać w jakimś naukowym eseju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz ja bez książki Kominka doszłam do tego wniosku :)
      "brak mi pisania na studiach dziennikarskich" - wow! to co robicie na dziennikarstwie w takim razie? :)

      Usuń
  13. Zaskakująco wpasował się ten wpis w moje własne rozmyślania. Nie muszę chyba pisać, że się zgadzam z Tobą, bo wystarczy napisać, że ponad 3 lata piszę bloga... dla samej siebie :-) Nie jest ukryty, ale nie ma czytelników (wisi tak po prostu). I chociaż nie uzupełniam go tak często, jak zapewne wypadałoby, gdyby chciało się utrzymać czytelnicze statystyki odwiedzin, to sam fakt, że on tam jest, daje mi dużą satysfakcję. Niechcący chyba i mimochodem reprezentuję ortodoksyjną i czystą rasowo odmianę blogowania dla samego blogowania ;-) Ale ten mój blog to może ciekawy eksperyment, bo zastanawiałam się, czy miałby taki sam kształt w momencie, gdyby spotykał się z reakcjami obcych osób. Bo może jest tak, że trudno nie ulec i nie rozproszyć się. Nie utracić własnego głosu. Obserwuję blogosferę już od paru lat i coraz więcej jest tych dyskusji o fundamentalnych zasadach pisania, może to oznacza, że zbliżamy się do jakiegoś przesilenia? Etap rozwoju od czasu tych mało estetycznych i mało treściwych typowych blogów-pamiętników z pierwszej połowy minionej dekady poprzez coraz silniejszą specjalizację i profesjonalizację (mogę chyba to tak nazwać) ciągle trwa. Jestem bardzo ciekawa, czym się to skończy. Powrotem do ortodoksyjnych pamiętnikowych korzeni?

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny tekst. Czuć, że napisany prosto z serca tak jak aktualnie myślisz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. poniekąd masz rację, bo każdy blog od tego się zaczyna, ale jakbyś sie czuła, gdyby pod tym postem były 2 komentarze, nie 22? piszemy też trochę dla innych, chcemy być usłyszani. każdy post rozpoczyna dialog, jeżeli trafia w próżnię, nawet największa pasja powoli umiera(że powiem dość dramatycznie)...zgadzasz się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jednak zwróć uwagę że nie od początku tak było. Tworzyłam bloga dla siebie, następnie przyszli Czytelnicy którzy dodają skrzydeł, motywują, ale wciąż staram się pisać zgodnie ze sobą, tak by pasowało przede wszystkim mi. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. właśnie to mam na myśli, piszemy dla siebie, ale fakt, że ktoś to czyta i do tego z chęcią dodaje skrzydeł i motywuje do dalszej pracy :)

      Usuń
  16. Myślę dokładnie tak samo, aczkolwiek Kominek by tego raczej nie pochwalił :)
    Pieniądze to nie wszystko - ważniejsza jest samorealizacja!

    OdpowiedzUsuń
  17. Otóż to. Blogi, które najczęściej odwiedzam są pisane "dla siebie" i panuje tam zupełnie inna atmosfera.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie masz rację. Ja bym podzieliła blogi na branżowe i inne... w tych branżowych content is king i niekoniecznie zależy mi na tym, żeby nowe notki pojawiały się 5 razy w tygodniu, bo jestem w stanie z tego zrezygnować, wierząc w rzetelne przygotowanie posta, którego tworzenie trwa tydzień. Co innego w tych innych blogach, głównie lifestyle'owych, gdzie głównym atutem dla mnie jest szczerość. Jeśli ktoś wkłada dużo siebie w tworzenie bloga, to to widać (po doborze tematów, częstotliwości ukazywania się nowych treści, zaangażowaniu). U Ciebie jestem pierwszy raz, ale chętnie zostanę poczytać starsze notki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za tą inspirację Marysiu! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z Tobą. Dla mnie blogowanie jest również "chwilą dla siebie". Lubię dzielić się z innymi dobrymi przepisami, recenzją filmu, czy moją ostatnią stylizacją, która w pełni mnie wyraża. Wciąż się uczę robić lepsze zdjęcia, czy pisać lepsze teksty, wciąż pracuję nad regularnoscią i wiem, że wiele jeszcze muszę poprawić, ale cieszę się, że mam"swoją" strefę i swoje "5minut" tylko dla siebie.Blogowanie jest super:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń