poniedziałek, 20 stycznia 2014

Niebieski poniedziałek

Nie wiedziałam o istnieniu niebieskiego poniedziałku aż do dzisiaj, kiedy fejsbuk mi powiedział. Wcale nie był taki blue rano, pojechałam do szkoły na egzamin, całkiem znośny, jak się po fakcie okazało. Ale później tylko czekałam, czekałam i czekałam. Na jedne zajęcia, które się nie odbyły, a potem na kolejne, które trwały piętnaście minut, bo nie było prądu, a słońce zaszło, więc nic nie było widać. Brzmi żałośnie. Telefon mi się rozładował i przemarzłam do szpiku kości.
Wróciłam do domu, kupiłam biszkopty i zrobiłam tiramisu.

Niebieski poniedziałek jeszcze się nie skończył, a ja mam wrażenie, że to jakaś ściema, bo siedzę i jem najlepsze na świecie tiramisu własnej roboty!
A że czas zmarnowany? Że zimno i zabrakło prądu? Co z tego? Doceniam każdą chwilę.


Pinterest


PS Tak, wiem, że blue tutaj to nie "niebieski" :)

11 komentarzy:

  1. Jesteś inspirująca!! Od wczoraj przeczytałam cały Twój blog od początku! Natchnęłaś mnie do mnóstwa działań, naprawdę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marysiu - mój niestety jest "niebieski" na maxa, ale dzięki Tobie - i temu Tiramisu - zmienia się na ... wtorek za kilkadziesiąt chwil, więc jeszcze troszkę wytrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie też nie był to zły dzień... nawet mimo tego, że totalnie zaspałam i połowy planu dnia nie zrealizowałam. Ale wieczorem upiekłam babeczki marchewkowe :D
    co tam blue monday, kiedy chwile są dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Blue nie jest taki blue jak go malują ;) a z tego co wiem to ten poniedziałek wyliczyli na podstawie statystyk.. i złozyło sie na to mniej wiecej to ze w tym czasie przypada pierwsza rata kredytu zaciągnietego na prezenty bożonarodzeniowe.. i mniej wiecej w tym czasie okazuje sie ze z postanowień noworocznych nici ;) i oczywiscie te wyliczenia zrobili :amerykańscy naukowcy" ;) wiec w Polsce blue monday nie istnieje jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak, bardzo mnie informacje o tym zjawisku rozbawiły, szczególnie kredyty :)
      No mówię że to ściema :)

      Usuń
  5. Dzień jak dzień... no cóż, dziś wcale nie jest mniej blue. Ale ważne, żeby pamiętać o uśmiechu! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam taki dzień dziś. Rano wstałam na zajęcia, na uczelnie jechałam godzinę, bo trakcja gdzieś się zerwała i tak nie zdążyłam. Teraz siedzę z herbatką i jest mi błoooogo!:))))) :******

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam twoje podejście :) Ja się dowiedziałam że wczoraj był najbardziej depresyjny dzień w roku, ale co tam zawsze można się cieszyć drobnostkami !

    OdpowiedzUsuń
  8. O tym, że był niebieski poniedziałek dowiedziałam się następnego dnia rano,i dobrze bo przynajmniej niepowodzeń tego dnia nie roztrząsałam za bardzo, a pewnie gdybym wiedziała ze jest najgorszy dzień w roku opowiadałabym o nich wszystkim traktując je jako dowody na prawdziwość owego feralnego blue poniedziałku ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń