poniedziałek, 30 grudnia 2013

A imię jego dwa tysiące czternaście

Ciekawa jestem jak jest u Was z postanowieniami noworocznymi. Moim zdaniem postanowienia te mają to do siebie, że bardzo często nie dochodzi do ich realizacji. Mam wrażenie, że ludzie czują jakiś odgórny mus do postanawiania, a potem inny mus zmusza nas do narzekania, że nie udało się zrealizować planów. Sama nieraz postanawiałam tyle rzeczy, a potem postanowienie odchodziło w zapomnienie. Może źle dobierałam postanowienia, może na siłę, może tylko po to by postanowić cokolwiek? Bezsensu.
Na rok 2013 nie postanowiłam niczego. I co? I sukces! Osiągnęłam więcej niż w przeciągu kilku poprzednich lat. Spotkania blogerów, obrona licencjatu, praca, praca, praca... Dlaczego? Z pewnością nie tylko dlatego, że niczego noworocznie nie postanowiłam, raczej dlatego, że mi się chciało, że szukałam możliwości, sposobu, czegoś nowego, innego. Doceniam to co przyniósł mi 2013 i jestem pewna, że 2014 przyniesie jeszcze więcej ciekawych pomysłów, bo wciąż mi się chce i ciągle będę szukać rozwiązań.
Mam w głowie kilka haseł, na których chciałabym się skupić, zobaczymy które z nich uda się zrealizować. Lepiej chwalić się efektami niż samymi zamiarami, przecież i tak życie zweryfikuje nasze plany.

20 komentarzy:

  1. W takim razie życzę wielu sukcesów, którymi będzie można się chwalić!

    Pozdrowienia od kolejnej posiadaczki Pana Kalendarza :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszyscy myślą, że postanowienie to przymus, a to może być coś fajnego, możźe być nasze małe marzenie:) ja swoje na 2013 spełniłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba podejść na luzie to się uda:) gratuluję!

      Usuń
  3. No gdy się nic nie postanawia każdy krok w przód jest sukcesem, przy postanowieniach występują już samoutrudniania, no i gdy osiągniemy tylko połowę postanowienia, to wydaje nam się ciągle za mało. Ja osobiście i tak jestem zwolenniczką postanowień, jednak w formie celów, które ładnie widać gdy mam tak wyraźnie określony czas jak nowy rok :) Pozdrawiam i życzę tysiąca sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez ostatnie lata nie miałam postanowień noworocznych. Teraz jednak chciała bym rozpocząć naukę hiszpańskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Plany, marzenia, pomysły... warto je robić, choćby dla samej frajdy wizualizowania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkowicie się z tobą zgadzam. Nigdy nie robiłam listy postanowień noworocznych i w tym roku też nie zamierzam. Jasne, że mam pewne plany i marzenia związane z tym rokiem... ale wszystko w swoim czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie miałam w tym roku postanowień a działo się dużo i dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak! Również jestem zdania, że lepiej chwalić się efektami niż planami. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, Marysiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Tobie również wszystkiego wspaniałego! ;*

      Usuń
  9. skąd ten piękny długopis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat pióro ale długopisy też były. Z Wszystko dla ucznia:) Inoxcrom z Audrey, tylko że kupiony jakis czas temu nie wiem czy wciąż są

      Usuń
  10. I mnie długopis przypadł do gustu :)
    Cóż, szczęśliwego 2014!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja co roku planuję i co roku spełniam swoje cele! Choć w tym co piszesz jest dużo racji, to mimo wszystko jeśli mam to spisane łatwiej mi do tego dążyć.
    Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w 100%racja . ja od dłuzszego czasu nie robie postanowien.. a los mi daje takie mozliwosci o jakich nawet bym nie pomyslała :D Wszystkiego Naj Marysia w 2014 roku :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również nigdy nie postanawiam, w tym roku również dotrzymuję tradycji ;) Mimo to staram się na bieżąco realizować jak najwięcej planów, a życie i tak często je weryfikuje... Mimo to rok 2014 uważam za fantastycznie rozpoczęty, oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz troszkę w tym racji ale ja myślę że stawiamy sobie zbyt wysoką poprzeczkę i po pewnym czasie dochodzimy do wniosku, że walka z wiatrakami nie ma sensu i w większości na tym kończą się nasze postanowienia. Ja w tym roku postanowiłam oszczędzać i podzieliłam się kilkoma dobrymi sposobami na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń