czwartek, 15 sierpnia 2013

Piknik Trójmiejskiej Solniczki

Pierwszy raz zasiadłam po drugiej stronie stołu. Sobotnie spotkanie, w którym miałam przyjemność (oraz mój szczęśliwy żołądek) uczestniczyć zorganizowały Asiejka i Kasia z Trójmiejskiej Solniczki. Inicjatywa zrodziła się w głowie Asiejki po naszym gdyńskim spotkaniu, tym bardziej byłam ciekawa efektów pracy i szczęśliwa, że rzeczywiście udaje mi się inspirować ;)

Zaplanowany był piknik z prawdziwego zdarzenia, jednak prawo Murphy'ego przypomina, że ładna pogoda przez cały zapracowany tydzień kończy się z nadejściem weekendowego świętowania. Dziewczyny stanęły na wysokości zadania i zaprosiły nas do przytulnej kawiarni Pies i Róża w centrum Gdańska. Każda z uczestniczek przyniosła coś smakowitego do jedzenia - ja chorągiewkowe babeczki z czekoladą. Specjalnie nie jadłam nic tego ranka, by spróbować jak najwięcej pyszności, mój żołądek niestety szybko skapitulował i nie wszystko przeszło przez moje usta.

Były ploty, konkursy, uśmiechy i bardzo eleganckie suweniry. Mam zapas przypraw, świeżych ziół, piękne cudeńka dekoracyjne, czekoladowe sekrety i miłe wspomnienia.

Dziękujemy Asiejko i Kasiu za ucztę mistrzów!


























zdjęcia by Ania z JakMalowany

15 komentarzy:

  1. Super piknik ;) nawet jeśli nie pod gołym niebem. Nie znam tej kawiarni, ale wygląda bardzo fajnie. Mam nadzieję, że w końcu się załapię na jakieś spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jednym słowem (albo dwa...) - było pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam taki spotkania ;) Niedawno a dokładnie w lipcu byłam na spotkaniu postcrosserów we Wrocławiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smakowite zdjęcia.
    W tle zauważyłam cudne, kolorowe poduszki. Super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo apetyczne spotkanie :) Babeczki musiały zrobić furorę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ ja sobie smakowitości tu na noc załączyłam....ehhh a miałam nie jeść:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedzonko wygląda przepysznie *.*
    Widać, że się świetnie bawiłyście w swoim towarzystwie:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oboszzzze, czy Ty musisz tak człowieka męczyć przed śniadaniem? <3 zazdroszczę Wam strasznie! Musiało być bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie, apetycznie i inspirująco. Aż zachciało mi się coś słodkoego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale apetycznie i smakowicie to wszystko u Was wyglądało :) idę choć po ciastko do szafki ;) hehe....

    OdpowiedzUsuń
  11. A miałam przejść na dietę...

    Gdzie można dostac takie słodkie BUTELECZKI Z KOSZYCZKIEM???

    OdpowiedzUsuń
  12. dochodzę do wniosku, że jestem uzależniona od rzeczy pięknych!
    ja nie mogę chodzić na takie spotaknia. W ogóle się nie umiem przy stole zachować, jak widzę takie pyszności...

    OdpowiedzUsuń