środa, 31 lipca 2013

Poznajcie Emilkę E for Event

Założę się, że w zabawie "Papier, nożyce, kamień" zawsze wybierała to pierwsze. Z papieru tworzy cuda! Jest niesamowicie kreatywna, ciepła, uśmiechnięta od ucha do ucha. Żałuję, że mieszkamy dość daleko od siebie, bo mogłybyśmy robić regularnie mini blogowe spotkania z makaronem w roli głównej. Łączy nas miłość do kuchni włoskiej i pięknych rzeczy. Z dumą przypisuję sobie zarażenie Emilki organizacją spotkań blogowych. Pierwsze olsztyńskie odbyło się w maju, kolejne już we wrześniu. Jedna z moich ulubionych blogerek, wspaniała w sieci, a jeszcze lepsza w rzeczywistości - Emilka! E for Event!



Coś o sobie?

Mam na imię Emilka i lubię papier. Ale to nie jest do końca to – lubię też dekoracje, design, identyfikacje, fonty. Lubię jak jest ciekawie i oryginalnie. Na co dzień jestem grafikiem i bardzo mnie to cieszy. Poza projektowaniem prowadzę bloga, który wciąga coraz bardziej i zajmuję się tematyką weselną, czyli dekoracjami, zaproszeniami itd. Jednym zdaniem – staram się, żeby wszystko dobrze wyglądało i spełniało swoją funkcję, od logotypu, po salę weselną. Lubię też jeść :) 



Co tworzysz?

Tworzę dużo. Tworzę identyfikacje, różne projekty graficzne, projektuję okołoweselne druki (zaproszenia, winietki, menu), dekoracje papierowe, pompony. Jestem fanką origami. Ostatnio bardzo wciągnęły mnie litery przestrzenne. 




Skąd pomysł na wyroby? Twoje inspiracje?

Inspiracją do tworzenia grafiki jest życie i klienci, a także świetni graficy, których podziwiam. Inspiracją do tworzenia dekoracji weselnych byli na początku Tekstualna i Tatowy i ich wesele. Od nich zaczęła się moja przygoda z weselnymi, papierowymi dekoracjami. Cały czas inspiruję się tym, co podpatrzę na moim ulubionym Pintereście. Widzę, jakie są możliwości, wymyślam moje wersje i kombinacje alpejskie, i marzę, żeby wszystko to zrealizować.   





Twoje największe marzenie?

Spokojnie żyć robiąc to, co lubię, z sukcesem i podróżami (Paryż Paryż Paryż) i kolejnymi pomysłami do zrealizowania...czy wspomniałam o Paryżu? 










25 komentarzy:

  1. Bosko! Ja również wpadłam w Emilkomanię od pierwszego wejrzenia :)) To się nazywa życie z flow!

    OdpowiedzUsuń
  2. zakochana w jej papierowych cudeńkach, niezwykle pozytywna osóbka !!

    OdpowiedzUsuń
  3. ach te żurawie! śliczna babeczka i bardzo pozytywna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja znam tą Panią i bardzo lubię :) rewelacyjne rzeczy tworzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie! Znam Emilkę, toooo znaczy nie znam na żywo, ale blogowo śledzę pilnie i podziwiam. Piękny post, inspirująca kobieta!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Kurczę, żebym ja się w końcu zmotywowała faktycznie do chociażby prób realizacji moich nieśmiałych pomysłów w stylu handmade. Pomóż ;)!
    I faktycznie - Dziewczyna ma flow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecaj mi, że w sierpniu wyślesz mi fotki swoich hand made!!! masz miesiąc :) Zaczniesz raz a potem...pójdzie :)

      Usuń
  7. Też podglądam :) Zdolniacha :)

    Pozdrawiam,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  8. oj tak, talent i optymizm- nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. One obie z siostrą wydają się sympatyczne, że od pierwszego czytania czuję że je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpadłam na bloga Emilki niedawno i... przepadłam! :) Cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  11. fantastyczne zdjęcia i brawa dla Emilki, bo pięknie czaruje ;) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  12. O jaaaa, żurawie są cudne... Szkoda, że ja mam już dekoracje ślubne za sobą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Emilka prowadzi zachwycający blog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wooow fanjne te rzeczy robi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaglądam regularnie do Emilki i jej siostry, bardzo inspirujące osoby :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudwonie kreatywna Czarodziejka! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow, Emilka tworzy same cudowności !! już odwiedziłam jej bloga i dopisałam do ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko! Jakie świetne te dekoracje!
    Już ją lubie i pędzę na jej bloga! :)
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny wpis, jak go czytałam miałam przed oczami Emilkowy uśmiech :))) To bardzo pozytywna i do tego kreatywna osoba, cieszę się, że mogłam ją poznać osobiście! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też generalnie lubię luźniejszy styl, ale brakuje mi trochę wciskania się w bezlitośnie obcisłe kiecki i niemiłosiernie wysokich obcasów też mi brakuje... Choćby raz czy dwa w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przecudowne dekoracje!Emilka jest niesamowita!:)Loving it!

    OdpowiedzUsuń