czwartek, 9 maja 2013

Maj #4. Owoc.

Tak myślałam, że wpis Uli w czwartym dniu wyzwania zapełni się różnymi kolorowymi owocami.
Spodziewałam się truskawek, które sama również chciałam pokazać.
Nie było jednak ładnych w sklepie, a na polskie poczekamy jeszcze pewnie dobry miesiąc, więc wybrnęłam z zadania inaczej.

Oto owoc mojej półtorarocznej pracy.
Oczywiście procentowo rzecz biorąc zajęło mi to niewiele czasu w ciągu 1,5 roku.
Ale oficjalnie seminarium odbywało się przez trzy semestry i przez ten czas mniej lub więcej myślałam na ten temat, wpadając na lepsze lub gorsze pomysły.

Prawie gotowa praca licencjacka.
Jestem dumna.


PODPIS

31 komentarzy:

  1. Gratulacje! Ładny owoc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wybrnęłaś z tematu (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszny owoc! :) Pamiętam jego smak jak cztery lata temu składałam magisterkę... Słodka ulga i radość ;) Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie :) powodzenia! Emigra

    OdpowiedzUsuń
  5. A, że tak zapytam nie dyskretnie :) Jaki masz temat pracy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój temat pracy jest bardzo przyjemny :) To : Transatlantyki polskie :)

      Usuń
  6. Gratuluję i zazdroszczę!
    Mnie w tygodniu promotor pogonił nawet! Dostałam maila, nie ma się czym w sumie chwalić, ale cóż...muszę przyznać...utknęłam i to na początku drogi! A mgr czeka...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę, jestem pewna! Rozplanuj sobie wszystko powoli i nie daj się :) Ja pisałam po trochu, starałam się w miarę regularnie i to pomogło mi nie zwariować i pisać ze świeżą głową :)
      Trzymam kciuki!!

      Usuń
  7. Nie pisałam licencjata, ale magisterkę, drugi fakultet i podyplomową końcową i mogę powiedzieć, że mam dość, a to jeszcze niestety nie koniec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulalallaaa wykształcona kobieta z Ciebie! To teraz doktorat? ;)

      Usuń
    2. chyba nie, nie stać mnie na kolejną pracę ku chwale ojczyzny, ale pewnie jakieś doskonalenie zawodowe mnie czeka

      Usuń
  8. Bądź dumna, jest z zczego! Interpretacja, jak najabardziej ok.
    Sama poszłam w innym kierunku niż owoc, jako owoc :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. a pewnie! bo jest z czego być dumnym, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam, jak ja bardzo byłam dumna ze swojej pracy i jak bardzo mi ulżyło, gdy ją wydrukowałam, oddałam do dziekanatu i nie musiałam już na nią patrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo! :)
    Ładnie wybrnęłaś :)
    Wczoraj jadłam polskie truskawki (ze szklarni) - z resztą kilka widać na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedy masz obronę ? Ja dalej piszę :) nie moge się zmotywować! O czym piszesz, jeśli możesz zdradzić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mam dokładnego terminu, mam nadzieję że w połowie (ewentualnie drugiej połowie) czerwca, bo bardzo chciałabym mieć to z głowy!
      Piszę o polskich transatlantykach, jestem na specjalności transport morski :) Suma sumarum bardzo ciekawy temat :)

      Usuń
  13. Brawo! Gratulacje! To dopiero jest owoc! :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Również gratuluję ;) ja mam za sobą pracę inżynierską a teraz męczę magisterską. Kiedy obrona? Moja w czerwcu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja również - jeszcze nie mam dokładnego terminu, ale wiem że czerwiec :)
      Powodzenia!!!

      Usuń
  15. Genialny pomysł na zdjęcie!
    Gratuluje napisanej pracy, pamiętam te piękne dni, w których zakończyłam pracę i nad licencjacką i nad magisterską (po angielsku!)... idealny powód do świętowania :)
    A statki są mi poniekąd bardzo bliskie - nie tylko z powodu stoczni za oknem ;)
    A jakie masz plany po licencjacie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję opisania i zgłębienia tematu polskich transatlantyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też chcę już mieć ten owoc, ale nadal się męczę! :)
    Gratuluję i zazdroszczę, bo temat pracy masz wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chwila i będziemy piły szampana!:))

      Usuń
  18. Marysiu - super interpretacja! rzeczywiście jest to powód do dumy :) ja mam już jedną taką za sobą (mgr) miała jedyne 190 str :P a kolejna przede mną :) ale puki co staram się jeszcze nie myśleć o pisaniu bo ciężko mnie to przeraża hihi :)

    OdpowiedzUsuń