środa, 22 maja 2013

Dobre bo polskie.

Panie i Panowie, Matki i Ojcowie!
Nieubłaganie zbliża się Dzień Służby Ruchu Lotniczego powszechnie znany jako Dzień Dziecka
Tego dnia nie trzeba: chodzić do szkoły, chodzić do przedszkola, myć uszu, szorować paznokci, jeść zielonych zdrowych rzeczy, sprzątać pokoju, siedzieć grzecznie przy stole.
Tego dnia trzeba: pamiętać, że "dzieci po to są aby kochać je"!

Pomijając więc aspekt wychowawczy polegający na wstrzemięźliwości od nadmiernego konsumpcjonizmu, przedstawiam poniżej moje pomysły na prezent dla dzieci. 

I tak, mimo że matką jestem na razie tylko chrzestną i dzieci własnych jeszcze nie posiadam, nie oznacza to, że przechodząc obok wystaw sklepów z zabawkami nie zwracam uwagi na fajne lub (o zgrozo!) niefajne zabawki, szybko kalkulując czym moje dzieci w przyszłości będą lub nie będą się bawić.

Korzystam więc z okazji zbliżającego się Dnia Malucha i wyrażam wdzięczność mojej Mamie, która zasiała we mnie ziarno dobrego gustu i pielęgnowała je wytrwale przez lat dwadzieścia (8czerwca) dwa. Co więcej, dodam, że zabawki te są dobre, bo polskie!
Pacynki szybko pojawiły się w moim świecie. Pierwszy był powyższy Czerwony Kapturek. Czegoś mu brakowało, bo zamiast zwiewać do Babci przed Wilkiem, zaprzyjaźnił się u mnie z Basią - dziewczynką pierwszą z lewej, która w posiadanej przeze mnie wersji miała czerwony sweter i innego koloru (nie pamiętam jakiego) buty.
Kiedy prawie dziesięć lat po mnie urodziły się moje młodsze siostry, do domu wprowadziła się banda pacynek na palce - jak ów królewicz. Przedstawienia trwały bez końca.

Drewniany kogut na patyku uczył mnie chodzić, pamiętam też te dwie kaczuchy, które wykończyłam ciągnąc za sobą po świecie. Resztę z tych zwierzaków dostały moje siostry, kiedy naprodukowano ich na potęgę. Mniejsze i większe, wszystkie bardzo ładne.

Miś Uszatek nie był mi dany do pogłaskania i poprzytulania, bo w wersji namacalnej powstał gdy byłam już na to za stara. Ale jest teraz i nawet jeśli nie przepadało się za wersją na ekranie, to maskotki prezentują znacznie wyższy poziom urody i smaku niż ich koledzy ze sklepowych półek!

Apeluję więc drodzy Rodzice i Chrzestni - pokazujcie swoim Dzieciom piękno! Na brzydotę tego świata trafią później sami.
PODPIS

13 komentarzy:

  1. ja mam sentyment na drewniane klocki i zabawki, żadne plastik nie da tego, co ma drewno :) uwielbiam misie z dusza i klimatem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny post :) ja staram sie zeby moje dziecko nie miało nadmiaru zabawek, a te co ma były i ładne i edukacyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Te drewniane zabawki są genialne, miś uszatek też :)
    Ja z racji tego, że sama szyję laki i zabawki to wszystkie dzieci są zawsze obdarowywane moimi wyrobami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym się większością z tych zabawek cieszyła, ale moje dzieci... Szczerze mówiąc musiałabym dać im bana na tv, bo przez reklamy na topie jest plastik i dodatki typu bling-bling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, moja TV nie ogląda a i tak jest na bieżąco z nowościami. Inne dzieci Jej uprzejmie donoszą i ona chce mieć takie same zabawki jak inni. niestety. Szkoda, bo wolałabym te cudne Misie Uszatki ;) Choć Franio jest na etapie bawienia się drewnianymi klockami... To niezbyt bezpieczne, bo czasami ma ochotę sobie nimi porzucać....

      Usuń
  5. Drewniane zabawki... ach :) Uroczy powrót do przeszłości :) Czasami nie mogę się doczekać, kiedy będę miała własne dzieci :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za inspiracje! Mamą zostałam 2 tyg temu więc postaram się aby 1 czerwca był dla naszej Małej wyjątkowy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne :D
    a te drewniane :D no słodziutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne pomysły! W Gdyni w centrum jest taki fajny sklep z zabawkami (to znaczy widziałam tylko witrynę) w którym są zabawki i gadżety z popularnych bajek: Miś Uszatek, Krecik i takie tam:) Fajnie to wygląda.
    http://www.fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. "Miś Uszatek"! I Prosiaczek!!!
    Czemu dopiero teraz, ja się pytam?!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miś Uszatek! o kurczę :) aż.. tak mi się zatęskniło za tym moim dzieciństwem ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochałam Uszatka i Coralgola! :) Moje dwie miłości.

    OdpowiedzUsuń