sobota, 13 kwietnia 2013

Poznajcie Lucy in the Sky.

Pamiętam z dzieciństwa opowiadania Astrid Lindgren zawarte w książce Nils Paluszek. Chyba moim ulubionym było właśnie o Nilsie - mały chłopiec siedział sam w domu i wyjątkowo się nudził. Nagle odkrył, że gdy dotknie gwoździa pod łóżkiem i wypowie magiczne słowo "Killevippen" staje się mały i może odwiedzać kransoludkowego przyjaciela pod podłogą. Od tej pory już nigdy nie był sam i nigdy się nie nudził.

Teraz, na trzy cztery wszyscy wypowiadamy Killevippen i przenosimy się do świata "La petite vie" stworzonego przez gdańską artystkę!

Nie pamiętam jak trafiłam do Lucy, ale wiem, że jako pierwszy z jej wyrobów zobaczyłam cudny miniaturkowy świat z kolekcji "La petite vie". Malutkie postacie, przedstawiające sytuacje z życia, zamknięte w malutkich buteleczkach urzekły mnie momentalnie. Kiedy zobaczyłam zaś sesję zdjęciową mieszkańców La petite vie na falochronie gdyńskiego bulwaru, moje zainteresowanie sięgnęło zenitu - autorka musi pochodzić z Trójmiasta!

Zapraszam Was do poznania Lucy, która tworzy niesamowite cuda!

Przed Wami Lucy in the Sky!


Coś o sobie: Z wykształcenia jestem pedagogiem, anglistą i logopedą. Przed urodzeniem dzieci byłam redaktorem merytorycznym w dużym wydawnictwie multimedialnym i pisałam scenariusze programów edukacyjnych dla dzieci ze specyficznymi potrzebami edukacyjnymi. To zajęcie dawało mi po części możliwość twórczego spełnienia się, ale dopiero gdy poszłam na urlop macierzyński moja wyobraźnia zaczęła szaleć i podsuwać mi naprawdę nowatorskie pomysły. Teraz jestem przede wszystkim mamą dwójki dzieci i to im poświęcam większość czasu, a kiedy maluchy idą spać, puszczam wodze swojej wyobraźni i tak powstają moje prace.


Co tworzysz: Tworzę głównie biżuterię. Staram się, by była ona z jednej strony zaskakująca, ciekawa, ale też odpowiednia do komfortowego noszenia. Biżuteria mojego autorstwa jest raczej daleka od klasyki, ale dla wielu osób bardzo ciekawa. Kolczyki, wisiorki i spinki do mankietów z klawiszy starej maszyny do pisania, ziarna kawy oraz inne przedmioty zatopione w żywicy oraz mnóstwo ciekawych grafik umieszczonych pod szkłem. 

No i moje "trzecie dziecko": "La petite vie", czyli "Małe życie" - kolekcja, w którą włożyłam taki ogrom serca, jak w żaden projekt do tej pory. Głównym elementem kolekcji są maleńkie figurki umieszczone w buteleczkach - z nich zrobione są wisiory. Każda figurka przed umieszczeniem jej w buteleczce została sfotografowana w rzeczywistym świecie - powstały wspaniałe zdjęcia, które dołączam do wisiorów w formie szklanych magnesów na lodówkę lub wydruków do oprawienia. Całość uzupełniają teksty, które są nie tylko interpretacją zdjęć, ale także niosą pozytywne przesłanie, zachętę do docenienia tego, co w życiu piękne lub wprowadzenia w nim dobrych zmian. Całość zapakowana jest w eleganckie pudełeczka zaprojektowane specjalnie dla tej kolekcji.

"La petite vie" to przede wszystkim wspaniały pomysł na to, by obdarować bliską osobę czymś wyjątkowym, pięknym i idealnie dopasowanym do sytuacji życiowej tej osoby. Zestawów jest ponad 20 i każdy mówi o czymś innym - naprawdę wiele można powiedzieć za pomocą takiego prezentu.
Ten projekt powstał we współpracy z Wojtkiem Rojkiem - fotografem, oraz Pawłem Błaszkowskim - podróżnikiem, który napisał teksty.
Gotowa do drogi

Chwila tylko dla Ciebie 
Jestem sobą
Odpowiedni moment

Skąd pomysł na takie wyroby: Pomysły przychodzą ciągle i rodzą się w mojej głowie. Czasem jakiś przedmiot wpada mi w ręce i od niego rozpoczyna się wycieczka mojej wyobraźni, która kończy się, gdy mam w ręku nową, ciekawą biżuterię.

Pomysł "La petite vie" jest dość złożony. Początkowo miały to być tylko wisiory z ludzikami w środku, ale moja wyobraźnia prowadziła mnie coraz głębiej w ten projekt, a ja nie protestowałam. Cieszę się z kształtu, jaki ostatecznie uzyskał. Ma w sobie energię, która nie mogłaby zostać osiągnięta bez potężnego ładunku wyobraźni.


Zakazany owoc


Słodkich snów 
Moja oaza
Znaleźliśmy siebie

Twoje inspiracje: Inspiracje są wszędzie. W codziennym świecie, w modzie, w tym, co tworzą inni. Często nie uświadamiam sobie dokładnego momentu, w którym zrodził się jakiś pomysł - one gdzieś krążą po mojej głowie, zbierają skrawki z otaczającego mnie świata i formują coś zupełnie nowego.

Ogromnym źródłem inspiracji są dla mnie osoby, które zamawiają u mnie biżuterię według ich pomysłu. One rzucają hasło, mówią po krótce, czego by chciały, a ja te pomysły rozwijam, obudowuję i wychodzą z tego niezłe cudeńka. 

Jeżeli chodzi o "La petite vie", bardzo wyrazistym punktem startowym był moment, gdy ujrzałam projekt "Little people" londyńskiego artysty Slinkachu. Są to fotografie małych ludzików w dużym świecie.




Twoje największe marzenie: Moje największe marzenie, to nigdy nie zatracić tej otwartości umysłu i wyobraźni, które są siłą napędową Lucy in the Sky; wpadać na pomysły i czerpać z nich tę energię życiową, którą niewątpliwie mi dają.






Więcej zdjęć, informacji oraz kontakt znajdziecie na lucyinthesky.pl oraz lapetitevie.pl

Za jakiś czas będziemy miały z Lucy dla Was niespodziankę!

A jeśli ktoś wybiera się dziś do gdańskiego Znikającego Klubu, ma szansę tam spotkać Lucy z jej ludzikami i biżuterię! Szczegóły tu.

____________________

Dzień szósty
 Żółty.

Tych, którzy nie widzieli kwietniowych inspiracji miesiąca zapraszam tutaj - króluje żółty :)

Oto foto


I Coldplay w temacie wyzwania :)



PODPIS

15 komentarzy:

  1. A wiesz, że też chciałam fotografować cytryny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. strasznie podobają mi się twory tej Pani
    :) te ludziki jak z bajki, a kolczyki to chciałabym chyba wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowita biżuteria. Lecę oglądać. Co do żółtego, to cytrynę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę owoce górują na blogach ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Własnym oczom nie wierzę kiedy widzę te miniaturowe cuda! Niesamowite! :)

    Woda z sokiem z cytrynki - najlepsza rzecz w upalne dni :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pomysłowe rzeczy wykonuje Lucy, ładne kolczyki.
    Żółty wyciskacz do żółtej cytryny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zatkało mnie! Jako kreatywna i pełna pomysłów kobieta uwielbiam wszystko co tak oryginalne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dostałam ślinotoku patrząc na zdjęcie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. fantastyczna osoba, dzięki za przybliżenie jej sylwetki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita twórczość. A zdjęcie kwaśno - apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod ogromnym wrażeniem prac Lucy In The Sky. A zdjęcia Jej prac wdeptały mnie w fotel.

    OdpowiedzUsuń
  12. te zdjecie z filizanka podziwiałam ostatnio z Adasiem na FB :) cudowności! i fajny wyciskacz do cytrynek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaniemówiłam... te wszystkie maleńkie dzieła są takie piękne. Cudna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I u mnie cytrus:) Ludziki Lucy niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam miniaturki, jestem ich fanka od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń