wtorek, 9 kwietnia 2013

Dzień 2. Gra.

Duża liczba rodzeństwa (a sztuk trzy, to jeszcze nie tak sporo) ma wiele zalet. Między innymi nigdy nie brakowało mi kompana do zabawy - przez siedem lat - Zosia, dwa lata młodsza ode mnie. Następnie miałam dwie żywe laleczki w domu, którymi mogłam się opiekować do woli i wyobraźcie sobie, że były jeszcze bardziej realistyczne niż baby born - Tereska, dziewięć lat młodsza i Ania, jedenaście lat młodsza. Dzięki temu śmiem stwierdzić, że już w wieku 16 lat miałam większe doświadczenie "w dzieciach" niż niejedna młoda mama. To dla mnie na plus.
I to nie tak, że rodzice strasznie chcieli syna - miałyśmy być my - cztery pancerne!

Jest więc wiele zalet posiadania dużej rodziny. Duża rodzina jest na przykład przydatna gdy ma się ochotę pograć w gry planszowe. W minione Boże Narodzenie powróciliśmy do tej tradycji i cały drugi dzień Świąt spędziliśmy nad kilkoma planszówkami. Tak się składa, że dziś przypada:

Dzień drugi.
Gra.

Przed Wami odkrycie roku, o ile się nie mylę, 2012 - Kolejka
Gra, która starszych przenosi w zamierzchłe czasy PRLu, a młodszych (w tym mnie) uświadamia jak wyglądały polskie realia zanim przyszłam na świat.


        

Jest świetnie wymyślona i opracowana, wywołuje dużo emocji, ćwiczy spryt i bardzo wciąga!
W dużym skrócie - gracz losuje zadanie, jakie musi wykonać - na przykład wysłać dzieci na kolonie. Na karcie z zadaniem ma listę  produktów, jakie potrzebuje by zrealizować cel, musi więc ustawić się w kolejki do odpowiednich sklepów. Im więcej graczy tym lepsza zabawa - kolejki dłuższe, a przepychanki bardziej emocjonujące. Wygrywa ten, kto pierwszy zrealizuje całą listę zakupów.
Grę polecam wszystkim!!
Poniżej kilka zdjęć zrobionych przed chwilą - nie, nie gram we wtorki rano w planszówki - wszystko specjalnie powyciągałam i poustawiałam do zdjęć ;)
 








Więcej o grze tutaj
_____________________
A teraz niespodzianka dla Lucy - moje włosy wyglądają mniej więcej tak :) 
Także odpowiedź brzmi: owszem, mam TAKIE długie włosy :)


Dziękuję wszystkim uczestniczkom wyzwania (i nie tylko) za takie przemiłe słowa wczoraj! Idę podziwiać Wasze gry :)
PODPIS

40 komentarzy:

  1. chętnie bym zagrała w tą kolejkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej grze a wygląda zachęcająco! Nawet ten szarobury kolor świetnie tu pasuje i meblościankę (fuj!) można zakupić!
    Piękne włosy! Moja Tatiana też ma take długie (no prawie;) tylko, że jej są bardzo cieniutkie ale nie pozwala ściąć bo chce mieć za pupę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha właśnie siedzę na krześle z gry! Identycznym!!! :)

      Usuń
    2. A widzisz! Grę polecam bardzo! Moi rodzice rozpoznają produkty i się śmieją przywołując wspomnienia, a my, chyba nie do końca dowierzając że tak było, świetnie się bawimy :)

      Usuń
    3. ale jaja, ja też mam podobne krzesła
      co prawda na strychu, aloe jeszcze kilka lat temu królowały na salonach :)

      dzięki za dedykację, teraz patrz, czy włosy nie wypadają, bo większość czytelniczek właśnie ci ich zazdrości ;)

      Usuń
    4. ja mam przy stole:) i tak jak na początku ich nie cierpiałam teraz je uwielbiam! Za to niechęć do meblościanek pozostała mi z dzieciństwa do teraz.

      Usuń
    5. to mamy podobnie, tylko ja do maksimum
      nawet nowoczesne mebloscianki wywoluja we mnie odruch wymiotny

      Usuń
    6. te nowoczesne chyba nawet większy niż stare :P Do tamtych można jeszcze czuć jakiś sentyment ale nie rozumiem po co ludzie w dzisiejszych czasach robią sobie takie kuku :P (przepraszam Marysiu :) już nie będę zaśmiecać Ci komentarzy, Lucy do domu! :)

      Usuń
  3. Ta gra musi być super!!! :))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba zakupię tą grę :) Brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglada rewelacyjnie - chyba musze w nia zainwestowac na wieczory ze znajomymi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam "Kolejkę"!!!
    A włosy masz imponujące :)

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG, gra jest niesamowita! Sama urodziłam się w tych czasach i jeszcze pamiętam niekończące się kolejki i kartki na żywność. Zazdroszczę rodzeństwa! Mam młodszego o 6 lat brata, ale to nie to samo co 3 siostry. ;)
    Buziaki
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety jako jedynaczka musiałam się zadowalać grami wirtualnymi ;P stąd QINGO BINGO :P Aleeeee, mam zamiar mieć przynajmniej 3 dzieci i mobilizować je do planszówek, bo uwieeeelbiam! :)
    A na tą "kolejkę" mam już jakiś czas ochotę, teraz już skuszę się napewno!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta gra musi być świetna. Tez bym chciała pograć :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesująco wygląda ta gra :)
    A włosy piękne i takie długie wow :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojejku, ale świetna gra! Niesamowita! Będę szukała - toż to moje dzieciństwo!

    A z dużym rodzeństwem to masz rację, zawsze się znajdzie jakiś kompan do zabawy. Ja mam tylko brata o rok młodszego i różnie to bywało w relacjach...

    OdpowiedzUsuń
  12. ale fajna gra! a włosy masz piekne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o tej grze, ale nie wiedziałam, że jest tak fajnie graficznie opracowana
    Super fotki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejka jest stanowczo fenomenalna!. Rodzinnie - uwielbiamy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gra wygląda bardzo ciekawie, pewnie jest przy niej dużo zabawy.
    Włosiska masz cudne, ja mam krótsze, ale już zamierzam ściąć, bo sobie z nimi nie radzę. Taką długość, jak Twoja ostatnio miałam chyba jak szłam do Komunii:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najpierw zachwyce się włosami,bo są piękne :-)
    A teraz grą, bo bardzo zachęcająco ją pokazałaś

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ masz włosy! Długie i piękne! :-)))
    Co do gry to słyszałam o niej i mam zamiar kiedyś ją nabyć. Warto mieć, choćby ku pamięci tamtych czasów. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Taką grę warto mieć w zanadrzu. Przyznaję, że ja z tych, co pamiętają tamte czasy...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. planszówa zawsze dobrze wchodzi, najlepiej przy drinku :) właśnie rozglądałam się za jakimiś fajnymi gierami, co by urozmaicić sobie trochę czas i oderwać łeb od problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O, też mam trójkę rodzeństwa - tylko że braci. ^^ Słyszałam kiedyś o tej grze, ale nie myślałam, że jest taka fajna! I świetnie wykonana. Chyba ją sobie kiedyś kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o taj grze, fajnie by było w nią zagrać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Grałam w "Kolejkę":) Niesamowicie wciągająca

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawa gra :) piękne masz włosy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ masz piękne włosy!!!
    A gra wydaje się być szalenie ciekawa, zwłaszcza że w tych czasach dorastałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna gra; właśnie z nią i znajomymi spędziłam ostatniego sylwestra :-) Włosy piękne!

    OdpowiedzUsuń
  26. OOO jaaa! ile bym dala by mieć tą grę w domu ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. O tak! Kolejka jest prześwietna! :-) Uwielbiam tą grę :-) Rodzeństwo jest fajne, co prawda mam o jedno mniej od Ciebie, ale i tak zawsze było wesoło :-) a włosy, oh chyba nigdy nie znajdę takiego pokładu cierpliwości żeby mieć choć w połowie takie jak Ty ;-) hi hi

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również uwielbiam grać z moją Misią we wszelakie planszowe gry, statki i państwa-miasta, zwłaszcza w czasie Świąt Bożego Narodzenia :))
    O opisanej przez Ciebie grze nigdy nie słyszałam ale kiedy usłyszałam to chcę ją mieć! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Pamiętam kolejki (o jaka ja stara jestem), najczęściej stałam z mamą za kawą:DDD

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę, że mamy baaaardzo podobne doświadczenia:) Ja najstarsza, 3 lata młodszy Wojtek i 5 lat młodszy Szymon - 3 muszkieterowie do współnych zabaw. A ja wiecznie w świecie lalek bobasków i notesu niczym dziennik szkolny (zawsze chciałam być nauczycielką). I następnie w wieku 9 lat dostałam małego braciszka Pawła - żwa lalka, idealnie płynne przejście. Kiedy 1,5 roku później urodziła się Agata ja przejęłam jeszcze większą częśc opieki nad Pawłem, do tego stopnia, że czasem mówił do mnie mamo:) I też wspominam współny gry, zabawy i cudowne wieczory kiedy tato grał nam na gitarze, albo kiedy rodzice czytali nam książki:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie ta gra wyglada, ja tylko mam gre monopol, jedyna planszowka w domu. Musze zaczac grac, chce zaczac grac :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Maiłam ta grę kilka miesięcy w domu (pożyczoną), ale instrukcja mnie zniechęciła i w końcu nie zagraliśmy.
    Ja mam 3 braci ;) ale rozpiętość wieku jest baaardzo duża. 16 lat miałam jak urodził się najmłodszy. A dwaj o 8 i 7 lat starsi są ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow, świetna gra :) Chętnie bym w taką zagrała, chyba muszę kupić jakąś planszówkę, przecież tak miło można spędzać czas bawiąc się przy niej :)

    OdpowiedzUsuń