czwartek, 14 marca 2013

Sportowo i zdrowo. Mango raz jeszcze.


Na wstępie zaznaczam, że nie jestem żadnym specem od zdrowego żywienia oraz przykładem miłośniczki sportu. Szczerze mówiąc wręcz odwrotnie... Ale! Staram się to zmienić! Silnie walczę z uzależnieniem od słodyczy, od pewnego czasu nie miałam w ustach chipsów czy popcornu. Wzamian za to coraz częściej podjadam jabłka, pomarańcze no i oczywiście mango. Dotychczas uwielbiałam zwykły mus z mango z małym dodatkiem cukru. Chciałam spróbować słynnego mango lassi, jednak było mi szkoda owocu na wypadek gdyby mi nie smakowało :) I tak, w zeszły piątek w jednej z gdyńskich knajp zamówiłam napój. Wow! Lepiej być nie może!
Moje dzisiejsze pierwsze śniadanie składa się więc z mango lassi. 


Jak je zrobić?

dojrzałe mango
175 g jogurtu naturalnego
płaska łyżeczka cukru
1/4 szklanki wody


Mango z cukrem zmiksować na gładką masę, następnie dodać jogurt i wodę. 

Jeśli ktoś ma ochotę na mango w dwóch wersjach na śniadanie - zapraszam do Tosi z burczy mi w brzuchu na placuszki mango lassi
A tych, którzy na obiad mają ochotę na tortillę z mango zapraszam do Sandry - tortilla + mango.

Jeśli zaś chodzi o sport to moją ulubioną jego wersją jest jazda na rowerze. Już planowałam rozpocząć rowerowe wojaże, a tu spadł śnieg. Pogody chyba nie muszę komentować. W końcu, sami rozumiecie, globalne o c i e p l e n i e...
Tymczasem obejrzyjcie te cudne zdjęcia! 










Źródło: Free People January Lookbook

__________________
Ostatni dzień zabawy urodzinowej! 
Zapraszam!

Stay inspired!

19 komentarzy:

  1. Mi też marzą się już roztopy i wycieczki rowerowe, szczegolnie ze mam piekna drogę przez las na uczelnię. Mogłaby ta zima juz sobie pojsc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a propos mango i zdrowego odżywiania, zapraszam do mnie po przepis na sałatkę z dressingiem z mango :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sport lubię , bardzo! Ćwiczę, gdy tylko mogę, choć już nabawiłam się kontuzji i czasem utrudnia mi tu wiele codziennych obowiązków. Ale, wciąż walczę i ćwiczę:)
    Takie musy owocowe też lubie, ale jeszcze bardziej uwielbiam warzywa! Mogłabym je jesc cały czas :)
    Miłego dnia Marysieńko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam mango! :) chętnie skorzystam z przepisów i będę się zajadać ♥
    a na rower też już bym chciała się przesiąść. W moim województwie już tak abstrakcyjnie zdrożały bilety autobusowe, że dojazd samochodem jest porównywalny w kosztach, a jakże wygodniejszy! Dlatego zdecydowałam, że od tego roku po mieście poruszam się rowerem i już nie mogę się tego doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dla ciebie dobrą wiadomość - popcorn jest zdrowy! Prażona kukurydza zawiera sporo przeciwutleniaczy.
    Przygotowywana w warunkach domowych na małej ilości tłuszczu np. łyżeczce oliwy/masła i przyprawiona niekoniecznie dużą ilością soli, za to ulubioną przyprawą (u mnie pieprz cayenne). To wybór mniejszego zła wśród słonych przekąsek :)
    A mango uwielbiam, chyba dziś też zrobię sobie mango lassi :)
    T.

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam mango!!! i marzę o rowerze, tego typu co na zdjęciach;) cudny wpis;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne zdjęcia! na rowerze po Trójmieście i ja bym chętnie pojeździła ale jak pomyślę o przywiezieniu go tu aż z Mazur - rezygnuję :P
    mango lassi muszę zrobić i ja, a Twoje wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. To mango brzmi i wygląda cudnie! Ja z tych co uwielbiają się ruszać więc też czekam na rower a na razie ćwiczę dość intensywnie dwa trzy razy w tygodniu żeby nie zwariować. A zdjęcia, które pokazałaś... PRZEPIĘKNE!!!
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak sobie jeździć po ulicach Paryża albo Rzymu <3 ehhhh i mieć taki ładny rower. Co do mango to ostatnio z mango i bananów robiłam sorbet w domu. Pycha! Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też czekam na wiosnę i rower!Przydałyby się tylko balony, żeby mnie pociągnęły pod górkę :) a takie koktajle to od zawsze uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas to samo, ale śniezkami mozna się porzucać a za mango jakos nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh ja też czekam na rozpoczęcie rowerowego sezonu...zimą się nie odważyłam, ale wiosno-letni-jesiennym czasem jeżdżę tym środkiem transportu wszędzie! No i śnieg również pokrzyżował moje plany, bo od poniedziałku planowałam rozpocząć bieganie...no więc z niecierpliwością czekam na wiosenny powiew ciepełka! :-)

    a śniadanie z mango musi być przepyszne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam takie koktajle, wiec sobota to bedzie dzien crostini i koktajli:)ach i rower..tez za nim tesknie:)całuski Marysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm... Kuba dziś kupił właśnie Mango:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ps. a ja własnie jem chipsy, co tam, że jest 23:58... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana! Przy Twojej figurze i chipsy o 23:58 nie zaszkodzą !

      Usuń
  16. Nie moge juz sie doczekac i koktajli i roweru :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zdjęcia przepiękne.
    Muszę powiedzieć, że zrobiłaś mi straszną ochotę na mango!!!! a w domu nie mam, więc do momentu zaśnięcia będę cierpieć katusze :)
    pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:
    http://etat-mama-i-tata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń