poniedziałek, 4 marca 2013

Ja przez fotografie x 2. Dzień 1. Ulubiona pora dnia.


Żaneta z iloveiwish zaprosiła mnie do zabawy, w której mam opisać siebie zdjęciami na zadane tematy - dziękuję Kochana!
No to proszę!

Codziennie widzę
co prawda widzę je z drugiej strony, 
ale codziennie a nawet bezprzerwy.

Ubranie, w którym mieszkam
od paru miesięcy ciepłe swetry i skarpety.

Aktualnie ulubiona pora dnia
to noc.

Coś nowego
tym razem biała z maliną.

Tęsknię za
latem!

Piosenka, która chodzi mi po głowie
anything could happen.

Nagłówek mijającego tygodnia
made my day.

Najlepszy moment tygodnia
Jeszcze przede mną.


Jako dziecko chciałam być
mamą.
I nadal chcę.

Nie rozstaję się z 
telefonem...

Na mojej liście marzeń można znaleźć
Nową Zelandię.

Moja miłość od pierwszego wejrzenia
Audrey.

Coś, co robię cały czas 
myślę 
(choć nie zawsze pozytywnie).

Zdjęcie tygodnia
mam taką chęć na Paryż!

Ulubione słowo
aujourd'hui znaczy dziś
(fr. dziś nic niemożliwego)

Najlepszy moment roku
wakacje we Francji.

Ktoś, kto zawsze potrafi mnie uszczęśliwić
On.

Mam też zaprosić pięć osób do zabawy:
1. Lou
2. Mari
3. Kiosc
4. Iza
5. Sandmanowie

Niektóre zdjęcia: pinterest.com

Dziś startuje marcowe wyzwanie fotograficzne organizowane przez Ulę z Blog Sen Mai
To świetna zabawa pobudzająca kreatywność i pozwalająca na poznanie ciekawych blogów osób które również się bawią :) Wszystkich zainteresowanych zapraszam do zabawy!


Pierwszy temat to ulubiona pora dnia. Pomimo, że w pierwszej części wpisu podałam że to noc, moje dzisiejsze zdjęcie przedstawia poranek. To pierwszy widok jaki rzuca mi się w oczy kiedy się budzę w ostatnich dniach. Piękne, ciepłe, cudowne słońce zaglądające do mojego pokoju. Wiosna nareszcie przychodzi! Wracam do żywych!

Stay inspired!

35 komentarzy:

  1. :):):)
    dobrze Cię poznać bliżej!
    Pozdrawiam gorąco :)
    I na Paryż chetke mam i ja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo, kochana, byłaś we Francji w poprzednim roku? A gdzie dokładnie?
    U nas też już słoneczko coraz wcześniej rano i wydaje się jakby świat w końcu budził się do życia po długiej zimie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkałam w Tuluzie:) A to zdjęcie jest zrobione w Leucate nad morzem.
      Pozdrawiam Ulu marcowo z Gdyni:))

      Usuń
  3. O dzięki Marysia;)jaka miłośc prawdziwa:)I Paryż - mhmmmm...nie wspominając o super domowych ciuszkach:)musze sie przygotowac Słonko:)buziaczki:)uwielbiam cytat -the ebst is yet to come:):):)miłego dnia!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż przyjemnie się poznaje trochę Twojej osobowości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosna wszystkich budzi do życia :)
    Pięknie pokazałaś kawałek siebie fotografiami :)

    Serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poranek, szczególnie taki, kiedy słonko przebija się zza szyby do pokoju - to jest to!
    Swoją drogą piosenka, która Tobie ostatnio po głowie chodzi i mnie w głowie siedzi:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. dzie za zaproszenie :) niedawno dostałam podobne.. wiec połącze oba w najbliższym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. okulary- idealne!
    Kocham słoneczne poranki...takie jak wczoraj ;D

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, to nie moja ulubiona pora dnia, choć jak słońce pięknie świeci, to widok jest bardzo radosny. Ale poranki są po to, by...spać ;) D;la mnie, oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze parę dni temu zgodziłabym się z Tobą absolutnie. Ale od czterech dni budzi mnie rano słońce wchodzące zza żaluzji -temu nie da się oprzeć!

      Usuń
  10. No to mamy odwrotnie, bo w moje okna najpiękniej zagląda zachód słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka fajna historyjka - a okularki masz boskie! Podobają mi się bardzo, niestety nie leżą mi na ryjku :D
    Też lubię poranki, kiedy słońce przebija się przez fioletowe zasłonki... !
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dzięki Tobie fajna historyjka :)
      Te ukochane poranki zdażyły się już cztery razy pod rząd - to wiosna Żanetko! Tak się cieszę!

      Usuń
  12. Dziękuję za zaproszenie do zabawy :)
    Twoje odpowiedzi bardzo mi się podobały. No i zdjęcia rzeczywiście świetne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zabawa blogowa bardzo mi się spodobała, miałam podobne odpowiedzi ;) bardzo ładne zdjęcie z wyzwania.

    OdpowiedzUsuń
  14. Widok słonka które grzeje twarz, gdy wstajemy rano naprawdę potrafi napełnić optymizmem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tęsknię za taką pobudką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ALe fajny wpis!
    Audrey, Nowa Zelandia, Paryż....mamy wiele wspólnego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oo przypomniałaś mi o wyróżnieniu...
    kocham Audrey!!! to zdjęcie jest cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dobrze, że już wiosna. Zrzucisz te grube ciuszki :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że mamy to samo marzenie ... Nowa Zelandia :)
    Dziękuję za zaproszenie do zabawy :) Otrzymałam już to wyróżnienie od Żanety, ale co tam :)
    buziaki i miłego tygodnia zyczę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możesz je jakoś połączyć ;)
      Ja też życzę pięknego tygodnia !

      Usuń
  20. Co roku jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jakiego pozytywnego kopa daje mi słońce :) Uwielbiam to!! I cieszę się w takich chwilach, że mam sypialnię od wschodu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O tak słońce dodaje niezłej energii :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnei dowiedzieć się czegoś więcej o Tobie na podstawie zdjęć :) suepr to przedstawiłaś :)
    a poranki lubię tylko te sobotnie i niedzielne, kiedy nic nie muszę i nigdzie się nie spieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. To prawda, jak słońce zagląda przez okno, chce się bardziej ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Do mnie też słońce rano zagląda ;)
    Śliczne masz okulary.

    OdpowiedzUsuń
  25. Słońce! O tak! Aż chce się żyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. takie poranki i ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Słoneczne wiosenne poranki to jest to co tygryski lubia najbardziej:):D

    OdpowiedzUsuń
  28. Bycie mamą jest super, polecam! ;))

    OdpowiedzUsuń
  29. Marysiu kochana! Dziękujemy Ci pięknie za zaproszenie i uśmiechamy się serdecznie :)
    Jednak z zasady nie bierzemy udział w takich zabawach. Przyznajemy jednak, że z zachwytem "czytaliśmy" Twoje odpowiedzi. Cieszymy się jak głupi poznając kogoś o podobnych fascynacjach :D
    Pozdrawiamy Cię gorąco,
    Mr. & Mrs. Sandman

    OdpowiedzUsuń