niedziela, 3 lutego 2013

{Lekcja francuskiego} #1. Menu pour l'hiver.


Zaczęło się w czasie gdy byłam w trzeciej klasie gimnazjum, czyli sześć lat temu, kiedy to moja babcia postanowiła zacząć się uczyć języka francuskiego. Wszystko ze względu na moją ciocię, czyli córkę babci,  która od ośmiu lat mieszka we Francji i ma dwujęzyczne dzieci. Babcia wytrzymała jeden semestr, ale jestem jej wdzięczna za motywację, to dzięki niej chciało mi się wstawać na 8 rano co sobotę. Ja skończyłam siedem semestrów i planuję zrobić jeszcze kilka.

Nietrudno się domyślić, że zakochałam się w tym pięknie brzmiącym języku, a następnie w pięknym kraju. Co prawda nawet wśród bliskich znajomych znaleźli się tacy, którym francuski się nie podoba, ale cóż, kwestia gustu.

Pierwsza lekcja francuskiego dotyczyć będzie kilku rozgrzewających propozycji na zimowy posiłek. 

Et alors: 

Jeśli macie ochotę skorzystać z któregoś francuskiego pomysłu na zimowy posiłek polecam:

{1} Tu prezentowałam przepis na crumble
{2} Tu i tu Tosia z Burczymiwbrzuchu prezentuje dwa pomysły na gorącą czekoladę
{3} Tu tłumaczyłam przepis na makaroniki

Tijine z jagnięciny to typowo marokańska potrawa, którą może kiedyś uda mi się przygotować, wtedy się pochwalę :) Tak samo z łososiem w cieście francuskim.

Wszystkim, którym zostały jakieś bożonarodzeniowe czekoladki zazdroszczę !

Już niedługo kolejna lekcja francuskiego, walentynkowo w klimacie miłości :))


7 komentarzy:

  1. Mam słabość do wszystkiego co francuskie, może dlatego, że chodziłam do gimnazjum z wykładowym językiem francuskim.
    Nie lubiłam tej szkoły, więc kończąc ją, porzuciłam też naukę języka. Od października powróciłam do francuskiego i uczę się go na nowo :)
    Dzięki za podlinkowanie czekolady. Polecam szczególnie pomarańczową!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po moim nieudanym starcie na romanistyce miałam teraz przerwę w nauce, ale muszę się wziąć do roboty bo tęsknię za językiem :))

      Usuń
  2. Super, uwielbiam francuski, brzmi jak śpiew :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł z tym słowniczkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uczyłam się kiedyś francuskiego. Piękny język :)
    Teraz eksperymentuję z włoskim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. podziwiam, ja wytrzymałam dwa lata , nie weszło, więc postanowiłam - espanol i to jest o wiele łatwiejsze! i to!!! :) ale ostatecznego słowa nie powiedziałam francuzikowi:)))o!

    OdpowiedzUsuń