środa, 20 lutego 2013

{Film miesiąca}: 2 x Nietykalni


Zdałam poprawkę, poniedziałek naprawdę nie jest taki straszny... Dziękuję za trzymanie kciuków i miłe słowa :) 


Jako, że włączyłam komputer specjalnie po to, żeby pisać ciąg dalszy licencjatu polecę Wam szybko dwa filmy. Tak się składa, że oba noszą te same tytuły, są jednak zupełnie inne. Mowa o "Nietykalnych" w dwóch odsłonach.

Pewnie Wasze pierwsze skojarzenie z tym tytułem to dość świeża francuska ekranizacja powieści Pozzo di Borgo Philippe "Drugi oddech", opowiadająca historię sparaliżowanego milionera, który zatrudnia do opieki prostego chłopaka z przedmieścia, który właśnie wyszedł z więzienia. Historia pokazuje przykład pięknej przyjaźni jaka rodzi się między bohaterami, a także dowodzi, że cierpiący człowiek potrzebuje wsparcia pozbawionego litości. 

Nie będę zdradzać więcej, tym, którzy filmu nie widzieli, jednak polecam bardzo! Uważam, że to jeden z lepszych filmów ostatnich lat! Wielką zaletą filmu jest wspaniała muzyka jednego z moich ulubionych kompozytorów Ludovico Einaudi.

 

  

Wspaniały utwór z "Nietykalnych"
Ludovico Einaudi - Una Mattina

Drugi film to starsi, gansterscy "Nietykalni", bo z 1987 roku. Są nietykalnymi z trochę innego powodu. Czas akcji rozgrywa się na początku lat 30. XX wieku, w Chicago w okresie prohibicji i przedstawia walkę z Alem Capone. Zdeterminowany policjant Eliot Ness postanawia rozprawić się z nielegalnym handlem alkoholem. Tworzy grupę "Nietykalnych" i razem stawiają czoło przeciwnościom. Świetna obsada - (♥) młody Kevin Costner i Andy Garcia, starszy, ale wciąż urzekający Sean Connery i świetny łobuz Robert De Niro! Film bardzo trzymający w napięciu i naprawdę dobry! Jeśli ktoś był widział "Gangster Squad: Pogromcy mafii" teraz w kinach (taaaak, z Ryanem Goslingiem), to stwierdzi, że scenariusz bardzo przypomina "Nietykalnych" sprzed 26 lat. Mimo, że "Gangster Squad uważam za dobry film, to najpierw polecam "Nietykalnych" :)
  

 


Źródło zdjęć: filmweb.pl

Na zimowy, mroźny i nieznośny wieczór, w oczekiwaniu na wiosnę polecam obejrzeć obie propozycje! To bardzo dobre filmy!

PS Wczoraj w ramach wolnego dnia po poprawce ulepiłam bałwana... Taaakk, jest w Gdyni tyyyyylee śniegu...



7 komentarzy:

  1. spadłaś mi Marysia z nieba:)dość tej zimy, przez nią caly czas chodzi za mna cos slodkiego i kapcie, kominek i filmiki:)dawno nie ogladalam fajnego filmu:)pozdrowienia i powodzenia w pisaniu pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że się przydałam ;) Miłego oglądania! A apropo tego że chodzi coś słodkiego za nami... to jeszcze będę o tym pisać, ale nie ma dnia bez słodyczy, po prostu nie mogę funkcjonować... Koszmar

      Usuń
  2. Zdecydowanie wybieram pierwszych "Nietykalnych" i chętnie znów bym obejrzała. A Kuba siędzi obok mnie i już 3 raz mówi, żebym napisała, że on też lubi poleca oba te filmy bardzo;) pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też wybieram pierwszą opcję. Film jest bezapelacyjnie rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nietyklani ....cudnny film . Najpierw wbiło mnie w fotel , pozniej mysłalalm ze padne ze smiechu a na koniec sie poplakałam ....ale to najlepszy film jaki zobaczylam powiedzmy w ostatnim roku ....:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Za tych pierwszych Nietykalnych nie mogę się zabrać. Czekają na swoją kolej, aż w końcu zechce nam się ich obejrzeć, ale jakimś cudem nawet Einaudi mnie nie przekonuje, żeby się z tym pospieszyć.

    Drugich Nietykalnych nie widziałam, ale za to zaintrygowałaś mnie tym filmem z Goslingiem (♥♥♥). Może kiedyś ruszę oba ;)

    Pozdrawiam!
    Żelikowska

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy widziałam. Bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń