niedziela, 13 stycznia 2013

Wyzwanie fotograficzne. day 7. Dwie rzeczy.

I już ostatni dzień wyzwania, temat, który pozostawia wiele swobody w interpretacji. Postanowiłam więc trochę doprecyzować. Moje zdjęcie będzie przedstawiać dwie rzeczy, dzięki którym szara codzienność staje się trochę bardziej kolorowa.

Po pierwsze to perfumy Allure Chanel, które uwielbiam. Z przykrością stwierdzam, że flakon niedługo będzie pusty. Lubię kiedy powietrze na około mnie pachnie pięknym zapachem. Wtedy naprawdę wszystko jest ładniejsze.

Po drugie pióro z moją absolutną guru - Audrey Hepburn. Ci, którzy nie wiedzą, powinni natychmiast się dowiedzieć, że mam totalnego fioła na punkcie Audrey. Uważam, że była wspaniałą, serdeczną, ciepłą i dobrą kobietą. Na drugim miejscu stawiam jej czar i urok oraz idealny wygląd. Nie wiem czy kiedyś stwierdzę że jakaś inna kobieta jest wspanialsza od niej. Koniec Ody do Audrey.

Pewnie znalazłabym jeszcze wiele umilaczy codzienności. Ale te przyszły mi do głowy jako pierwsze.


Dziękuję Uli i wszystkim dziewczynom za super zabawę. Wyzwanie pobudziło moją kreatywność, zagęściło obecność na blogu i pomogło przetrwać część choroby w łóżku. Mam nadzieję że Ula zorganizuje wiele kolejnych wyzwań fotograficznych :)

O Audrey możecie przeczytać tu, w pierwszym poście rozpoczynającym mój cykl o inspirujących postaciach.


21 komentarzy:

  1. Jakież wczoraj piękne koszulki z Audrey widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Absolutnie się z Tobą zgadzam - Audrey jest doskonała pod każdym względem!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne pióro :) Lecę się doedukować na temat Audrey. Allure to ulubione perfumy mojej mamy

    OdpowiedzUsuń
  4. za to uwielbiam wyzwania u Uli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny i bardzo kobiecy duet :) Ja również dziękuję za udział w zabawie i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że mogłam odwiedzic Twój blog, a filmy z Audrey są moimi ulubionymi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A co to za pióro? Jakiejś konkretnej firmy? Baaardzo mnie to interesuje

    OdpowiedzUsuń
  8. elegancki zestaw,również mam swoje ulubione pióro,a perfumy kocham jak każda kobieta ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło mi było do Ciebie zaglądać, nie raz pewnie jeszcze przekroczę Twoje progi.
    P.S. Pióro robi naprawdę wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. oj ja również uwielbiam perfumy- i u mnie również to dzisiaj króluje ;) a Oda do Audrey the best ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Podpisuję się pod słowami o AH. Jest boska!
    Z perfum Chanel zaś ja preferuję od lat CHANEL Coco Mademoiselle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj ja Mademoiselle też ! W zasadzie nawet bardziej, są takie świeższe, ale ostatnio Allure siedzi mi w głowie!

      Usuń
  12. Niesamowite, przepiękne pióro! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne te umilacze. Nie miałabym nic przeciwko nim... Audrey też bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  14. ;OOO Pioro z Audrey? Gdzie mozna takie dostac? Mam podobnie, nieziemsko mnie jej osoba inspiruje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cofam pytanie. musze zaczac czytac komentarze innych! :P

      Usuń
  15. Co za elegancki temat . Zgadzam się co do Audrey - piękna subtelna osoba :) Jesteś do niej podobna :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniale jest mieć taką rzecz, którą można swój dzień ubrać w kolory :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń