sobota, 12 stycznia 2013

Wyzwanie fotograficzne. day 6. Na talerzu.


Cieszę się z nowych kontaktów zdobytych dzięki wyzwaniu :) Dziękuję wszystkim za miłe i ciepłe słowa :)) I dziękuję Mysce za pomoc z banerem LubimyCzytać.pl, a i ja poradziłam Ninie w sprawie czytnika Kindle :)
W ramach niwelowania mojej wady rzadkiego czytania dołączyłam do portalu LubimyCzytać.pl, gdzie mogę uporządkować już przeczytane książki oraz zrobić listę tych które chciałabym przeczytać. W trakcie porządkowania przeczytanych tytułów okazało się, że przeczytałam już 44 kryminały Agathy Christie (czy to w ogóle możliwe?!). Aż nie chce mi się wierzyć. A już zabrałam się za kolejny.


A teraz przedstawię Wam moją interpretację tematu Na talerzu. Jest wyjątkowo banalna i niezbyt kreatywna, ale zwalam na chorobę, która mi wszystkie plany psuje.
Otóż na moim talerzu znajduje się placek ziemniaczany, na który miałam ochotę od dawnaaaaa i którego uwielbiam ze śmietaną i cukrem ponad wszystko. W ramach wynagrodzenia kiepskiej kreatywności talerzowej, podam Wam mój przepis. Pewnie jest on taki sam jak wszystkie inne przepisy świata na placki. Ale nie szkodzi :)

1 kg ziemniaków
2 cebule
3-4 łyżki mąki pszennej
2 jajka
olej
sól, pieprz, majeranek
śmietana i cukier

Ziemniaki obrać, utrzeć na tarce lub w robocie kuchennym, a cebule posiekać. Następnie wymieszać dokładnie ziemniaki z cebulą oraz jajkami, dodać sól, pieprz i trochę majeranku. Powoli dosypywać mąkę, obserwując gęstość masy. Masa nie powinna być zbyt gęsta. Placki smażyć na rozgrzanym oleju aż się zarumienią. Podawać prosto z patelni z dodatkiem kwaśnej śmietany i cukru. 

W tym momencie marzą mi się placki z sosem pieczarkowym i zostawię tę inspirację na za jakiś czas. Pamiętajcie żeby nie najeść się placów zbyt dużo, są piekielnie tłuste, ale w końcu jest karnawał, można zaszaleć. 
Apropo tłustych przysmaków - niedługo planuję smażyć faworki, mam nadzieję że wyjdą mi tak samo pyszne jak rok temu - były pefekcyjne!




24 komentarze:

  1. Uwielbiam placki ziemniaczane, ale bez cukru ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ja lubię placki ziemniaczane mniam mniam mniam :)) kojarzą mi się z moją Mamcią i Sis, bo One robią je cudowne :D najbardziej lubię na drugi dzień pokroić je na małe kawałeczki, podpiec na patelni i wbić do nich jajko...taka jajecznica z plackami ziemniaczanymi, może nie brzmi smacznie, ale jest palce lizać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam placki ziemniaczane! Z cukrem, ze śmietaną, z wyrzoskami, z sosem grzybowym, po węgiersku!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiesz, że nigdy nie robiłam tradycyjnych placków? Pieczone w piekarniku, albo z cukinii owszem, ale po zwykłe tylko do mamy.
    Idę wysłać zaproszenie na lubimyczytac.
    No i co z tym kindlem, bo sama jestem ciekawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie opublikowałam osobny post na ten temat :)

      Usuń
  5. Zdrówka życzę;-)Moja córcia uwielbia ziemniaczane z sosem czosnkowym;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm ziemniaczane placki lubię wytrawne :)

    Nawiązując do czytania,przez kilka lat uzbierałam całkiem sporą biblioteczkę,niestety przeprowadzając się,zabrałam tylko ulubione tytuły.Ale w zeszłym roku,dostałam kindla na urodziny i uwielbiam go! Całą bibliotekę mam teraz zawsze przy sobie,poza tym,kiedy wciągnę się w fabułę,nie ma różnicy czy przewracam papierową stronę,czy też guzikiem tą wirtualną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ mi narobiłaś smaka na placki!!! Pychota po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja bym placuszki zjadła! z kwaśną śmietaną :)
    też się muszę zmobilizować do czytania... w końcu siedzę całe dni w domu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Placuszki!!! Mniam, mniam.... ja jakoś ręki do placków ni mam. Niby takie proste, a mi nie chcą wyjść....
    A po za tym nienawidzę tarki! Zawsze i ja się zetrze ;)
    A to coś Lubimyczytać to bardzo chętnie i ja bym ogarnęła. Hihihih, będzie co robić =)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strona LubimyCzytac.pl na której można założyć konto i dodawać przeczytane książki oraz te które czytamy teraz i które chcemy przeczytać. Założyłam profil specjalnie żeby samej sobie uporządkować przeczytane książki :) A i znalazłam dzięki przeglądaniu tytułów kilka takich które mnie zainteresowały i już planuję przeczytać !
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  10. polecam się na przyszłość, jeśli tylko będę umiała, to pomogę :)
    A co do placków....
    kiedyś nie lubiłam i to bardzo.
    A jak zaszłam w ciąże z Gutkiem, to zrobiło mi się w głowie jakieś ping i niemal codziennie miałam na nie ochotę!
    Teraz uwielbiam placki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham placki ziemniaczane!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Placki jadam choć rzadko. Sama nigdy nie robiłam. Wolę jak moja Mama zrobi;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam placki ziemniaczane :))) Koniecznie i wyłącznie z cukrem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mniam, kocham placki ziemniaczane ze śmietaną (choć bez cukru)... w ogóle uwielbiam ziemniaki pod każdą postacią... ummmm pycha:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nigdy nie robiłam placków ziemniaczanych, ale uwielbiam. Uwielbiam!
    Ależ bym zjadła... najlepiej teraz, mimo, że już po północy... ;-D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam placki ziemniaczane...
    Oj uwielbiam... A i pamiętam jeszcze, gdy kiedyś tuż po przeprowadzce do Poznania bulwersowałam się, gdy zamawiając placki na obiad - otrzymałam informację, że plyndze już się szykują :)

    Zdrówka Tobie życzę, byś czym prędzej na nogi stanęła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy w życiu nie robiłam placków ziemniaczanych xD Faworków też nie xD co tam moje tortille, jak ja podstawowych dań robić nie umiem, o ja niedouczona! :P haha.
    No musiało być smacznie :) Ja uwielbiam tłuste dania, choć ostatnio staram się ograniczać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Marysiu, trafiłam na notkę z opóźnieniem, ale bardzo się cieszę, że sprawdziłam, czy jakieś wpisy mnie ominęły, bo bardzo zainteresowała mnie wzmianka na temat portalu LubimyCzytać.pl
    Z chęcią się do niego przyłącze! Może to też mnie zmobilizuje do regularnego czytania. Niestety często robię tak, że zaczynam książkę, a potem zupełnie nie mam czasu jej skończyć, aż w końcu zapominam.
    Tosia :)
    Ps. Nie jadłam placków ziemniaczanych całe wieki!

    OdpowiedzUsuń