czwartek, 17 stycznia 2013

{Książka miesiąca}: Dom zbrodni.


"Dom zbrodni to jedna z moich ulubionych książek. Przez lata chodziła za mną,
obmyślałam ją, przyrzekałam sobie: „Pewnego dnia, kiedy będę miała mnóstwo czasu, zacznę
ją pisać”. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że na pięć powieści, które są ciężką pracą,
jedna jest przyjemnością. Ta właśnie była przyjemnością. Często zastanawiałam się, czy
czytelnicy wiedzą, która książka powstawała w trudzie i znoju, a która była pisana z radością.
Nieraz ktoś mówi: „Jaką przyjemnością musiało być pisanie tego a tego!” Przeważnie mówią
tak o książce, która uparcie „wychodziła” inaczej, niż ja sobie życzyłam, w której są marne
postaci, historia zanadto pogmatwana, a dialogi nienaturalne - przynajmniej w opinii autora.
Może jednak autor nie jest najlepszym sędzią własnego dzieła. Pocieszam się, że właściwie
wszystkim podobał się Dom zbrodni, więc czuję, że słusznie uważam go za jedną z moich
najlepszych książek.
Nie wiem, jak wpadłam na pomysł rodziny Leonidesów - pewnego dnia postaci po
prostu się narodziły.
Uważam się tylko za skrybę spisującego ich dzieje."
Agata Christie

Przeczytałam jednym tchem historię rodziny Leonidesów, szczególnie ze względu na to, że Agatha Christie uważała "Dom zbrodni" za jeden z lepszych, które napisała. Jest naprawdę dobra, cały czas trzymała w napięciu, rozwiązania nie spodziewałam się zupełnie, mimo, że typowałam kilku bohaterów po kolei. 
Niesamowite jest dla mnie talent pisania dobrych kryminałów. Wszystkie szczegóły, tropy, sam pomysł i utrzymanie wszystkiego w ryzach, tak żeby w pewnej chwili rozwiązanie nie wymsknęło się. Absolutna królowa kryminału.

Kto nie zna, polecam!

4 komentarze:

  1. Nie znam, ale chętnie poznam, dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ohhh Agatha Ch. <3 moja ulubiona autorka! Ja z kolei polecam książki Charlotte Link - też kryminały :) Charlotte jest nazywana następczynią Agathy i ja się z tym baaardzo zgadzam! Pisze świetne książki :) Szczególnie polecam "bez śladu" i "obserwator" .

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że mamy coś wspólnego. Moją ulubioną jej książką jest "Dziesięcioro Murzynków" ale z przyczyn poprawności politycznej tytuł zmieniono na "I nie było już nikogo". Podobnie jak "Dom zbrodni" trzyma w napięciu, a do tego ta demoniczna wyliczanka i zakończenie, które za pierwszym razem jak ją czytałam, ścieło mnie z nóg. Polecam tą książkę.

    OdpowiedzUsuń