czwartek, 13 grudnia 2012

nie lubie titanica.



Dlaczego nie lubię filmu Titanic? Bo zginęło 1500 pasażerów, przez to, że radiotelegrafista uznał, że ostrzeżenia o zagrożeniu górą lodową nie grożą temu wspaniałemu statkowi i nie przekazał od razu informacji na mostek. 
Olbrzym budowany był jako "niezatapialny", a zatonął w czasie dziewiczego rejsu...


Po prostu mnie to irytuje.
A historia Rose i Jacka? No wspaniale, ale dlaczego on tonie?! Co to za miłość, jak nie zrobiła mu miejsca na drzwiach?!


Wolę jak wszystko kończy się dobrze, a tu ani statek nie wypalił, ani związek się nie udał...
Totalna porażka.

Mówcie co chcecie, ja potem płaczę przez tydzień, więc wolę tego nie oglądać.

Dziękuję za uwagę.

6 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam tę historięmiłosną dlatego że mimo wielu lat po katastrofie głowna bohaterka, kochała Jacka i w snie i domiemanej śmierci w śnie połączyła się z nim na zawsze a nie ze swoim mężem.

    OdpowiedzUsuń
  2. fakt, jest to mega płaczliwy film, tyle, że się udał bo jest "ładny", przystojni i piękni aktorzy, piękne wnętrze statku i b. dobra muzyka !

    OdpowiedzUsuń
  3. Naoglądałam się Titanica tyle razy, że już starczy. W sumie nic by się nie stało, gdyby w historii Jack przeżył :P A widziałaś może Once? Też dzisiaj leci po 23 niestety, na TVP2. Ale warto obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Udowodniono, że oboje by się może i zmieścili, ale oboje by utonęli. No cóż.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja lubie oglądać ten film :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Cię!:)
    http://www.fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń