wtorek, 16 października 2012

little things #3

Ciężki tydzień, przez pogodę, przez natłok pracy, przez SKMki kursujące beznadziejnie...

Humor poprawiają mi:
książka "Mała Angielka. W Paryżu. Zakochana. I w tarapatach." 
autorstwa Catherine Sanderson
oparta na blogu petite anglaise
Jeszcze nie wiele mogę powiedzieć o treści, lekka fabuła, szybko się czyta.
Tak więc ciąg dalszy nastąpi.
Energia zamiast z kawy czerpana z orzechów laskowych. Pycha!


Jakie są Wasze jesienne poprawiacze humoru?

Byle do piątku !

3 komentarze:

  1. Czuję, że ta książka baaardzo przypadłaby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. gorąca czekolada, ciepły koc, ciekawy film, Druga Połówka u boku. :D

    OdpowiedzUsuń