czwartek, 4 października 2012

Dorosłość jak początek umierania

Jakiś czas temu doszłam do wniosku że jednym z objawów starzenia się jest "odlubianie" stron na facebooku. Dziś odlubiłam ich z conajmniej 50. Najwięcej ich przybyło w magicznym roku 2010, co oddaje częstotliwość przerw w nauce do matury oraz początki art attacka :)
I tak, chciałabym po raz ostatni publicznie zakomunikować i już nigdy więcej tego nie ogłaszać poprzez dołączanie do idiotycznych grup: 
- nie lubię wstawać rano (jak każdy),
- nie lubię gdy jest mi zimno (jak każdy),
- jestem mistrzem ironii i czasem ciężko się zorientować czy mówię serio,
- bywam leniwa i łakoma,
- w zimie na ulicach więcej zasp niż chodników,
- wczesnym rankiem czas płynie szybciej,
- jedzenie nie powinno tuczyć (ale tuczy),
- to nie prawda że nie pamiętam jak smakują Milky Way Magic Stars (dzieciństwem),
- nie zastanawiam się co robiłam w nocy z piątku na poniedziałek.
I tak dalej i tak dalej i tak dalej.
Inspirowane nazwami grupy, do których miałam przyjemność(?) należeć do dnia dzisiejszego.

Nazwa jednej z pewnością pozostanie w moim słowniku: Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno !
Dałam upust emocjom :)
Dobranoc !

2 komentarze:

  1. Może wyda się to kompletnie nie na temat, ale uwielbiam tytułową piosenkę... :)

    OdpowiedzUsuń