wtorek, 19 czerwca 2012

Moo Studio.

O Moo Studio pisałam już, gdzieś na początku, w ramach Gdynia Design Days. To tam odkryłam to filcowe królestwo.
Teraz jedna z pięknych kopertówek stała się moja i postanowiłam jeszcze raz przywołać pomysłowe dzieła.
Produkty Moo charakteryzują się albo filcem albo należą do tak zwanej kategorii re-design, czyli składają się z materiałów „z odzysku”.


Moja różowa kopertówka.

Mam też półcienne torby z kolorowymi wzorami, które biorę na każde większe zakupy.


Nosidło na wino może zastępować stojak. Wygląda bardzo elegancko.


Pokrowce na telefony.

Bransoletki – do wyboru do koloru.






Torebki – większe, mniejsze, jedno lub dwukolorowe, okrągłe, podłużne. Wszystkie bardzo oryginalne, a przez to wspaniałe. Połączenie filcu z drewnem pasuje doskonale.


Siedzisko – uwaga – wykonane z wytłoczek na jajka!


Lampa z denek zużytych butelek plastikowych. Dla prawdziwych ekologów jak znalazł.

Kto nie zna Moo Studio, niech zaraz pozna!

2 komentarze:

  1. Twoja kopertówka wygląda niezwykle zjawiskowo! Mogę zapytać ile za nią zapłaciłaś??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam szczęście ją wygrać w facebookowym majowym konkursie :)
      O ile się nie mylę ten rozmiar i model kosztuje 180 zł.

      Usuń