piątek, 15 lipca 2011

Gniecione kubeczki

Zachwycają pomysłowością i o dziwo elegancją.


Kawa podana znajomym w Gobelet Froissé Revol wzbudza wątpliwości - czy aby na pewno nie jest to zwykły plastikowy kubek, w dodatku zużyty, wymięty ?!


Przykład kreatywności wprowadzonej w życie codzienne.

Urocze, a poranna kawa lub mleko z czekoladowym ciastkiem smakują inaczej.



We Francji kosztowały ok. 7

W sieci znalazłam takie niestety w kosmicznych cenach


Tak czy inaczej, bomba.

3 komentarze:

  1. no to jest żenujące, ja swój duży kupiłam za 8 E, teraz chciałam na prezent kupić, ale co najmniej 50 zł za mały...

    OdpowiedzUsuń
  2. Myśle że wynika to z cen importu, inflacji i droższego euro... Niestety wszystkie ceny lecą w górę

    OdpowiedzUsuń
  3. też mam podobne, od siostry dostałam, są w dechę;)

    OdpowiedzUsuń